MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Zaatakował strażników miejskich w Katowicach. Zaczęło się od wyzwisk, skończyło się na rękoczynach!

Magdalena Grabowska
Magdalena Grabowska
KATOWICE. Zaczęło się od wyzwisk, skończyło się na rękoczynach. Wczoraj, około 23.50 na ulicy 1- Maja w rejonie przystanku „Graniczna” jeden z mężczyzn zaatakował strażnika miejskiego. - Nie ma i nie będzie nigdy zgody na ataki kierowane wobec funkcjonariuszy w jakiejkolwiek formie - puentuje Straż Miejska w Katowicach.

Do awantury z udziałem dwóch agresywnych mężczyzn, których jeden poczuł się tak bezkarnie, że obrzucił strażników miejskich stekiem wulgarnych wyzwisk i zabrał się do rękoczynów, doszło wczoraj około 23.50 na ulicy 1- Maja w rejonie przystanku „Graniczna”. Wszystko zaczęło się po zakończonej interwencji wobec osób, które na przystanku paliły papierosy. Sprawcy wykroczeń zostali ukarani mandatami za używanie wulgaryzmów i palenie papierosów w miejscach objętych zakazem.

Funkcjonariusze zauważyli jak pod drugiej stronie przystanku w kilkunastoosobowej grupie kłócą się dwaj mężczyźni. Ich słowna utarczka przeszła do rękoczynów. Obaj zaczęli się szarpać. Strażnik podszedł do nich i rozdzielił ich.

Zaatakował strażnika miejskiego w Katowicach. Z założonymi na rękach kajdankami nadal wykrzykiwał wulgaryzmy

- Jeden z mężczyzn uspokoił się i usiadł na ławce. Drugi zaatakował funkcjonariusza popychając go na torowisko, używając przy tym wulgaryzmów. Funkcjonariusz aby nie utracić równowagi wykonał unik. Napastnik zaatakował po raz drugi. Na pomoc koledze ruszył drugi strażnik. Mężczyzna został szybko obezwładniony. Z założonymi na rękach kajdankami nadal wykrzykiwał w stosunku do strażników różne wulgaryzmy - relacjonuje straż miejska.

W trakcie czynności mężczyźni, którzy wcześniej zostali ukarani mandatami również zaczęli zachowywać się agresywnie. Strażnicy skontaktowali się ze swoim dyżurnym, który na miejsce zdarzenia wezwał policjantów.

W międzyczasie z pobliskiego sklepu wyszło kilku innych mężczyzn, którzy widząc interwencję strażników obrzucili ich wyzwiskami. W pewny momencie obezwładniony napastnik dostał ataku drgawek – strażnicy rozpoznali, że to najprawdopodobniej padaczka. Zdjęli mu kajdanki, ułożyli w pozycji bezpiecznej zabezpieczyli głowę.

- Po ustąpieniu objawów… mężczyzna znowu zaczął obrzucać strażników wulgaryzmami. Na jego rękach powtórnie znalazły się kajdanki. W tym momencie przyjechali policjanci. Na ich widok stojący w grupie mężczyźni uciekli - dodaje Straż Miejska w Katowicach.

Wezwane na miejsce zdarzenia służby medyczne, podjęły decyzję o przeważeniu zatrzymanego do szpitala.

- Nie ma i nie będzie nigdy zgody na ataki kierowane wobec funkcjonariuszy w jakiejkolwiek formie - puentuje Straż Miejska w Katowicach.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na katowice.naszemiasto.pl Nasze Miasto