Studenci Politechniki Śląskiej projektują bolidy, samochody przyszłości

Wioleta Niziołek
Bolidy Politechniki to doskonała promocja uczelni i Śląska.
Bolidy Politechniki to doskonała promocja uczelni i Śląska. archiwum
Nie jeden, a trzy bolidy będą w tym roku reprezentować Politechnikę Śląską w międzynarodowych zawodach. Budżet jednego bolidu zamyka się w kwocie 100 tysięcy złotych.

Przyszłością motoryzacji są samochody elektryczne - nie ma wątpliwości prof. Wojciech Skarka z Politechniki Śląskiej i dodaje, że już teraz konstruowane są samochody, które na jednym litrze paliwa mogą przejechać kilka tysięcy kilometrów. Pod jego okiem studenci śląskiej uczelni projektują właśnie trzy bolidy, napędzane energią elektryczną.

Dwa wystartują w dorocznych, brytyjskich zawodach The Greenpower Corporate Challenge na torze Silverstone w kwietniu, promujących zieloną energię i ściągających na tor załogi takich firm jak Bentley, Citroen czy Peugeot oraz najlepszych uniwersytetów, jak Cambridge czy Yale. Od dwóch lat studenci śląskiej uczelni wystawiają tu swój pojazd jako Silesian Greenpower.

Rok temu zajęli nawet drugie miejsce w wyścigu, a dwa lata z rzędu zasłużyli na nagrodę "The Best Engineered Car" za najlepiej zaprojektowane auto. Po raz pierwszy mają teraz zamiar skonstruować dwa bolidy. Pierwszy to ulepszona wersja ubiegłorocznego pojazdu Silesia Greenpower, który przegrał o włos i ma potencjał, żeby poprawić wynik. Drugi powstaje od podstaw, na bazie dotychczasowych doświadczeń.

- Wyścig polega na tym, żeby przez 4 godziny przejechać jak najdłuższy dystans na ograniczonym źródle energii. Wszystkie bolidy mają ten sam typ akumulatorów i silnika. Cała reszta może być dowolnie skonstruowana - mówi prof. Skarka. Decydują względy techniczne: samochód musi być jak najoszczędniejszy, jak najlżejszy. - Nasz bolid z kierowcą (kierowcami są kobiety, przyp. red.) waży ponad 120 kg. Każdy kilogram to większe tarcie i nacisk na nawierzchnię, a to się przekłada na wynik - dodaje.

Korzystając z doświadczeń projektu Greenpower na Politechnice powstała jeszcze jedna grupa studentów, która przygotowuje bolid na prestiżowe zawody Shell Eco-maraton 2012 w Rotterdamie. Bolid Smarteco to szansa na wykazanie się dla studentów mechatroniki i automatyki. Shell Eco - maraton należy do najbardziej wymagających tego typu wyścigów na świecie. Śląscy konstruktorzy wystartują w klasie prototyp, samochodów akumulatorowych, w których prąd z akumulatora napędza silnik. Shellpower będzie jeździł na trzech kołach. W monolitycznej kapsule zamknięty jest kokpit.

Jedynym problemem, z jakim borykają się studenci, są teraz pieniądze. Budżet poprzedniego projektu Greenpower wyniósł 100 tys. złotych. Są stali sponsorzy, ale uczelnia wciąż szuka nowych.

- Drugi projekt dopiero startuje i tam sytuacja jest trudniejsza. To nowe technologie, nowe, kompozytowe nadwozie, trudne do zaprojektowania i drogie - mówi prof. Skarka. Szukanie sponsorów to też ważne doświadczenie dla studentów. - Nie tylko muszą wykazać się wiedzą, ale jeszcze zorganizować całe przedsięwzięcie - mówi prof. Skarka. Te doświadczenia jednak procentują. Część studentów, którzy wzięli udział w pierwszej edycji Silesia Greenpower, pracuje dziś w Jaguarze czy w Bentleyu.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie