W woj. śląskim nie boimy się pracować w weekendy. Czy jesteśmy pracoholikami?

Aldona Minorczyk-Cichy
Górnicy bardzo często biorą nadgodziny.
Górnicy bardzo często biorą nadgodziny. fot. Marzena Bugała.
Blisko cztery na pięć osób w naszym regionie, pracujących na etatach w normowanym czasie, zostaje po godzinach lub podczas weekendów w firmie. Ponad połowa z tych osób przyznaje, że dłużej zostaje w pracy kilka razy w tygodniu. To wyniki ankiety ING Banku Śląskiego, który odpytał niemal 26 tysięcy osób.

Tak chcemy, a może po prostu nie radzimy sobie z obowiązkami lub zmusza nas do tego pracodawca?- Okazuje się, że przedłużanie czasu pracy po prostu nam odpowiada. Albo patrząc na sprawę z drugiej strony - nie przeszkadza, że ten czas nie jest spędzany w inny sposób. To może być sygnał, że niematerialne korzyści ze spędzania czasu poza pracą wyceniane są niżej niż to, co uzyskujemy pozostając dłużej u pracodawcy - wyjaśnia Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Andrzej, górnik w kopalni Staszic w Katowicach chętnie bierze dodatkowe dniówki. W domu czeka na niego żona i troje dzieci. Najmłodsze ma 2 lata. Musi ich nakarmić, ubrać, wysłać na wakacje, a nad głową wiszą mu raty za samochód. Nie tylko on goni za pieniądzem.

Z badań przeprowadzonych przez firmę Doradztwa Personalnego Sedlak&Sedlak wynika, że statystycznie każdy z nas w 2010 roku przepracował 2015 godzin. To stawia nas na trzecim miejscu w świecie po Koreańczykach i Rosjanach.

Jesteśmy pracowici, ale z naszą wydajnością jest już różnie. Z danych GUS wynika bowiem, że nasza wydajność (produkcja przypadająca na jednego zatrudnionego w przedsiębiorstwie) w ostatnich miesiącach rosła w skali kraju zaledwie o 6-8 procent, podczas gdy u sąsiadów powyżej 10.

Ekonomista Grzegorz Ogonek przypomina, że czas, tak jak pieniądze, jest naszym zasobem i nie warto go marnować.

- Zarządzajmy naszym czasem wolnym tak, jak zarządzamy pieniędzmi, nie pozwalając, żeby leżały odłogiem czy uciekały przez palce - mówi.

Dlatego po pracy warto odpoczywać czynnie. Na rowerze, biegając lub przynajmniej wybrać się na długi spacer.


My, pracoholicy

W ciągu całego 2010 roku każdy z nas przepracował średnio 2015 godzin. To stawia Polaków na trzecim miejscu w świecie po Koreańczykach i Rosjanach w ilości godzin spędzonych na pracy.
Z danych agencji doradztwa personalnego Sedlak&Sedlak wynika, że co czwarty mieszkaniec Unii pracuje w soboty.

Oto przykłady:
Grecja - 38,9 proc.
Włochy - 37,8 proc.
Polska - 20,4 proc.
Szwecja - 14,7 proc.
Węgry - 10,6 proc.


Po pracy wbrew obiegowej opinii nie leniuchujemy

30 proc. Polaków deklaruje, że w wolnym od pracy czasie w ubiegłym roku uprawiało sport. Jest to wynik o ponad 10 proc. lepszy niż jeszcze trzy lata temu. 43,3 proc. aktywnych fizycznie respondentów twierdzi, że przynajmniej raz w tygodniu bierze udział w zajęciach sportowych.

27,4 proc. bierze udział w za- jęciach sportowych co 2-3 ty-godnie, a 10,9 proc. mniej więcej decyduje się na taki wypoczynek raz w miesiącu. Badania ARC Rynek i Opinia

Jesteśmy pracoholikami, czy brakuje nam pieniędzy?

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie