W 2040 roku 33 proc. energii nadal będzie wytwarzana z węgla. Zespół ekspertów prezentuje wyniki badań w siedzibie GIG

Tomasz Breguła
Tomasz Breguła
Zdaniem ekspertów GIG wykorzystanie węgla w energetyce do 2040 roku będzie większe, niż zakładają prognozy zawarte w Polityce Energetycznej Polski.

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zdaniem ekspertów GIG wykorzystanie węgla w energetyce do 2040 roku będzie większe, niż zakładają prognozy zawarte w Polityce Energetycznej Polski. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Tomasz Breguła
Udostępnij:
W poniedziałek 4 kwietnia, w siedzibie Głównego Instytutu Górniczego w Katowicach, zaprezentowano wyniki ubiegłorocznych badań, dotyczących transformacji energetycznej w Polsce. Według ekspertów, w 2040 roku jedna trzecia energii nadal będzie wytwarzana z węgla. To więcej niż prognozowano w Polityce Energetycznej Polski.

Zużycie węgla większe niż w prognozach przedstawionych w PEP

Zdaniem ekspertów, wykorzystanie węgla w energetyce do 2040 roku będzie większe niż zakładają prognozy zawarte w Polityce Energetycznej Polski. Zespół, któremu przewodniczył dr Stanisław Tokarski z GIG, wskazuje, że inwestycje z zakresu energetyki atomowej oraz wiatrowej, mogą się opóźnić. W związku z tym nie powinno się rezygnować z planowanych i już rozpoczętych, inwestycji gazowych.

Zobacz zdjęcia:

Podczas prezentacji wyników badań podkreślono też, że w najbliższych kilkunastu latach prawdopodobnie nie unikniemy importu ekonomicznego węgla do Polski, co wcale nie musi być zjawiskiem nagannym, o ile nasz kraj zostanie odpowiednio zabezpieczony energetycznie.

- Oczekiwanie jest takie, że ścieżka bardzo niskiego zużycia węgla w energetyce jest obecnie mniej prawdopodobna - mówił dr inż. Stanisław Tokarski podczas prezentacji wyników badań. - Wydaje się, że inwazja Rosji na Ukrainę dodatkowo wzmacnia taką argumentację i pokazuje, że w roku 2040 zapotrzebowanie na węgiel będzie zdecydowanie wyższe od tego, które było wcześniej prognozowane - dodawał dr inż. Stanisław Tokarski.

Nie przeocz

W trakcie konferencji rozmawiano na temat polityki zmierzającej do jak najszybszego odejścia od węgla, którą od lat promuje Unia Europejska. Podkreślono, że zwłaszcza w obliczu trwającej za naszą wschodnią granicą wojny, zastosowanie się do unijnych założeń oraz postulatów głoszonych przez ekologów, staje się coraz mniej realne.

- Przygotowując tę publikację mieliśmy na celu przede wszystkim ustalenie zapotrzebowania na węgiel, w kontekście umowy społecznej zawartej rok temu. W toku opracowywania wniosku prenotyfikacyjnego, dotyczącego likwidacji polskich kopalń, pojawiały się w przestrzeni publicznej głosy o roku 2040, a nawet 2030, jako o krańcowych datach korzystania z węgla w Polsce. Dziś widzimy już, że ta data jest kompletnie absurdalna - mówił Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

Zdaniem Tomasza Rogali, podczas gdy kraje europejskie poszukują źródeł energii innych niż rosyjskie, konieczne będzie "uelastycznienie" umowy społecznej dotyczącej wygaszania polskich kopalń. O tym, że zapotrzebowanie na węgiel w Polsce może być w przyszłości większe, niż jeszcze do niedawna zakładano, mówił także wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik. Wspomniał on, że zmiany miksu energetycznego będą prawdopodobnie nieuniknione.

- Tak, jak mówiłem już wielokrotnie na Śląsku, transformacja energetyczna musi się opierać na przesłankach, które towarzyszyły nam także przed wybuchem wojny w Ukrainie. Każdy obywatel naszego kraju będzie miał w swoim domu prąd, na który będzie go stać. Ten prąd ma być polskiej produkcji. To jest podstawa naszych wszelkich działań, jeśli chodzi o transformację - podkreślał minister Piotr Pyzik.

Energia węglowa nie musi być brudna

Badania przeprowadzili naukowcy GIG, wspólnie ze specjalistami Politechniki Śląskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej. W przedstawionej przez nich analizie czytamy, że transformacja energetyczna w sposób nieunikniony będzie zmierzać do neutralności klimatycznej, ale proces ten będzie przebiegać wolniej, niż życzyliby sobie ekolodzy. Jak przekonują eksperci, wcześniejsze odejście od węgla najprawdopodobniej spowodowałoby poważne niedobory energii na rynku.

Wyniki pracy zespołu wskazują, że polska energetyka w 2040 roku będzie potrzebować do wytwarzania energii elektrycznej ok. 15,8 mln ton węgla kamiennego. Prognozy PEP wskazywały natomiast, że będzie to od 11,1 do 19,1 mln ton. Zdaniem ekspertów GIG, udział węgla w miksie energetycznym w 2040 roku ma z kolei wynieść ok. 33 proc., a dekadę wcześniej - 51,7 proc. Według PEP w 2040 roku - w zależności od przyjętego wariantu - miało to być od 11 do 28 proc.

Zgodnie z przewidywaniami twórców zaprezentowanego opracowania, w 2040 roku do celów energetycznych wykorzystywanych będzie 26,4 mln ton węgla oraz 14,8 mld m sześc. gazu. W roku 2030 będzie to natomiast kolejno 39,6 mln ton węgla i 11,9 mld m sześc. gazu ziemnego. Podczas prezentacji wyników badań sporo uwagi poświęcono niskoemisyjnym metodom spalania węgla.

Mówił o tym m.in. Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Ponadto, jak przekonywał, uzależnianie się od jednego dostawcy surowców energetycznych, zawsze ma katastrofalne skutki, o czym w ostatnim czasie mogliśmy się przekonać.

- Na początku spowodowało to horrendalnie wysokie ceny gazu, a skończyło się na tym, że właściwie wszystkie kraje, w tym Polska jako kraj członkowski, finansujemy wojnę Putina. Możemy doprowadzić do tego, że mamy prąd i ciepło z własnych źródeł energii, a przy tym również czyste sumienie - podkreślał Dominik Kolorz.

Działacz przekonywał, że paliwa kopalniane nie muszą być "brudne" i "drogie". Zaapelował, by uświadamiać to społeczeństwu, co zwłaszcza w obecnych realiach, jest niezmiernie istotne.

- Z ust polskich polityków, którzy, mimo dzisiejszej sytuacji, mówią, że będziemy stawiać na źródła odnawialne, nie słychać ani słowa o tym, żeby inwestować w energetykę konwencjonalną, bezemisyjną, jeśli chodzi o dwutlenek węgla. To jest szczególnie przykre, patrząc z perspektywy Śląska, ale w kontekście bezpieczeństwa energetycznego kraju - co pokazała nam wojna na Ukrainie - jest to być może najistotniejszy element funkcjonowania gospodarki w naszym kraju - przekonywał Dominik Kolorz.

W panelu dyskusyjnym na temat badań zaprezentowanych przez GIG wzięli udział Tomasz Rogala (PGG), Artur Wasil (LW Bogdanka), Artur Michałowski (Tauron Polska Energia), Tomasz Heryszek (Węglokoks) oraz Herbert Gabryś, ekspert rynku energetycznego.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie