Ten region ma potencjał. Chcemy tutaj jeszcze mocniej zaistnieć

materiał partnera

Wideo

Udostępnij:
Rozmowa z Michałem Sapotą, prezesem HRE Investments

Jaka jest dzisiaj sytuacja na rynku nieruchomości? W jaki sposób najczęściej kupujemy mieszkania – dla siebie czy jako inwestycję? Za gotówkę czy na kredyt?
Trzeba na początku podkreślić, że mieszkania - od dłuższego czasu - kupujemy na wszystkie możliwe sposoby. Jednak ostatnio dość dynamicznie zwiększa się ilość zakupów gotówkowych względem kredytowych. Wynika to przede wszystkim z sytuacji związanej z podwyżką stóp procentowych, a także ograniczeniem zdolności kredytowej wielu klientów. To wszystko wiąże się też z lekkim spadkiem popytu.

Co ciekawe, cały czas mamy - mimo drożejących kredytów - wielu klientów kredytowych. Myślę, że ten trend będzie się utrzymywał, klienci będą chcieli kupować mieszkania, niezależnie od komplikacji dotyczących np. wspomnianego ograniczenia zdolności kredytowej.

Czy za dwa, trzy lata sytuacja będzie podobna?
Jest szansa, że będzie nawet lepsza. Zakładam, że w okresie dwu-, trzyletnim sytuacja gospodarcza, geopolityczna będzie się raczej stabilizowała. Będziemy powoli wracać do normalności, nawet gdy pojawią się kolejne podwyżki stóp procentowych, do 6 czy 6,5 proc., jak to jest przewidywane. Podejrzewam, że za rok czy półtora one mogą się obniżać, ceny powinny się więc stabilizować wraz z uspokojeniem sytuacji na rynkach światowych – pod względem surowcowym czy żywnościowym.

Jakie inwestycje firma HRE Investments realizuje w województwie śląskim?
W tym regionie realizujemy kilka inwestycji bądź jesteśmy w momencie przygotowywania kolejnych projektów w takich miastach jak: Sosnowiec, Katowice, Ruda Śląska, Bytom, Gliwice, Rybnik. Mocno obserwujemy ten region, nie skupiamy się nad inwestycjami tylko w jednym miejscu. Województwo śląskie ma ogromny potencjał, więc chcemy tutaj jeszcze mocniej zaistnieć. Jest to aglomeracja ponad trzymilionowa, a więc większa niż Warszawa. Oczywiście ceny są tutaj inne, natomiast jeżeli chodzi o liczbę ludności czy możliwości dostarczania mieszkań na rynek, to możemy w tym przypadku mówić o wyjątkowo przyszłościowym rynku. Tym bardziej, że wiele miast zaczyna tutaj dopiero odżywać - przez ostatnie lata niewiele w nich się działo, a teraz widać, jak szybko się one rozwijają. Branża deweloperska obserwuje tutaj duże zainteresowanie nowymi mieszkaniami przez klientów.
Cały czas pozyskujemy nowe tereny pod inwestycje w województwie śląskim.

Ceny mieszkań są coraz wyższe. Z czego to wynika?
Czynników jest kilka. Od kilku lat obserwujemy rosnące ceny działek, te wzrosty są bardzo dynamiczne. Druga sprawa to coraz wyższe ceny - w ostatnich dwóch, trzech latach - materiałów budowlanych. Trzeci element to z kolei problem z dostępem do siły roboczej, co powoduje presję na wzrost wynagrodzeń. Są to czynniki kosztowe, które odczuwają wszyscy deweloperzy, cała branża próbuje je przerzucić na ceny mieszkań.

Pamiętajmy jeszcze o tym, że podaż jest stosunkowo niewielka od wielu lat, natomiast popyt jest bardzo duży. Mówimy tutaj zarówno o popycie ze strony klientów indywidualnych, tych z hipotekami, ale także o popycie ze strony mniejszych klientów inwestycyjnych - to są główne zakupy gotówkowe. I dodatkowo jeszcze na rynku pojawiły się fundusze inwestycyjne, które kupują duże „paczki” mieszkań, zbierają mieszkania z rynku. To wszystko powoduje, że ceny mieszkań rosną.

Czy wynajem jest dzisiaj opłacalny?
Od kilku tygodni, w związku z tragiczną sytuacją na Ukrainie, wynajem opłaca się bardziej niż jeszcze dwa, trzy miesiące temu. Przez okres pandemii rentowności na najmie były stosunkowo niewielkie, na poziomie 2 do 4 procent na terenie całego kraju, poza tym była też duża dostępność mieszkań pod wynajem.
Teraz czynsze najmu poszły do góry i - mimo drożejących mieszkań - rentowności gwałtownie wzrosły.

Proszę jeszcze ocenić zalety prefabrykacji. Czy to jest w ogóle dzisiaj dobry kierunek?
Według mnie jest to kierunek konieczny, nawet gdy większość budynków mieszkalnych dostarczana jest w tradycji. Uważam, że właśnie ze względu na ograniczoną dostępność do siły roboczej ten kierunek jest nieunikniony, jest to kwestia tylko i wyłącznie czasu.

Spójrzmy na obecną sytuację – z jednej strony mamy napływ prawie 3 milionów uchodźców z Ukrainy, ale jednocześnie z Polski wyjechało na front 300 tysięcy Ukraińców. Byli to przede wszystkim pracownicy firm budowlanych. Ta branża ma dzisiaj z tego powodu potężne kłopoty, wstrzymuje niektóre inwestycje ze względu na brak ludzi do pracy. Prefabrykacja pod tym względem rozwiązuje wiele problemów. Jeśli chodzi o liczbę pracowników potrzebnych przy inwestycjach w tej technologii, to jest ona o wiele mniejsza niż w tradycyjnej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie