Strajk Kobiet w Katowicach. Uczestnicy manifestacji domagają się prawa wyboru. Zobacz ZDJĘCIA

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego ponownie na ulicach Katowic Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Patryk Osadnik
Strajk kobiet w Katowicach. Tym razem protestujący zebrali się na runku. Sprzeciwiają się zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce. To efekt opublikowania październikowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zabrania przerywania ciąży nawet w przypadku ciężkich wad płodu. - Prawo wyboru! - to jedno z haseł manifestacji.

W czwartek, 28 stycznia, o godz. 19.00 na rynku w Katowicach rozpoczął się strajk kobiet pod hasłem: "Nielegalny był ten wyrok!".

Uczestnicy manifestacji sprzeciwiają się zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce. Głównym postulatem jest liberalizacja przepisów i dopuszczenie kobiet do decydowania o przerywaniu ciąży zgodnie z własnym sumieniem. - Domagamy się swoich praw! - mówią.

"Moje ciało, moja sprawa", "Wolność wyboru", "Mamy dość", "W***erdalać" - to niektóre z haseł, które można usłyszeć lub zobaczyć na proteście.

Podczas manifestacji, nie tylko tych w Katowicach, mówi się głośno o edukacji seksualnej, antykoncepcji, mniejszościach seksualnych, równouprawnieniu czy rozdziale państwa od Kościoła. To także demonstracje przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.

Trybunał Konstytucyjny zakazał aborcji nawet wtedy, kiedy dziecko niechybnie umrze

Protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce zaczęły się ponownie 27 stycznia.

To efekt opublikowania przez Trybunał Konstytucyjny uzasadnienia wyroku z 22 października 2020 roku, w którym za niekonstytucyjne uznano przerywanie ciąży nawet w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu, w tym wad letalnych, jakie nieodwracalnie doprowadzą do śmierci dziecka lub sprawią, że urodzi się ono martwe.

Tego samego dnia wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który kontroluje Prawo i Sprawiedliwość, zamieszczono w Monitorze Polskim, co oznacza jego uprawomocnienie.

Od 28 stycznia lekarzom, którzy przeprowadzą aborcję z powyższych powodów, grozi nawet do trzech lat więzienia. W związku z tym wiele szpitali odwołuje zabiegi, choć były one wcześniej zaplanowane.

Wśród części polityków PiS mówi się o wprowadzeniu ustawy, która dopuści aborcję w przypadku ciężkich wad płodu, ale zabroni usuwania ciąży np. wtedy, kiedy u dziecka wystąpi zespół downa. Nie wiadomo jednak, kiedy nowe przepisy miałyby wejść w życie, ani jak dokładnie będą wyglądały.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie