MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Rutkowski bierze po cichu

Renata Cius
Mama zaginionej Iwony prezentuje zdjęcie córki. Collage (Fot. T. Jodłowski, a. Nocoń)
Mama zaginionej Iwony prezentuje zdjęcie córki. Collage (Fot. T. Jodłowski, a. Nocoń)
Detektyw i poseł Krzysztof Rutkowski publicznie zadeklarował, że bezinteresownie będzie poszukiwał 13-letniej Iwonki. Tymczasem wziął już kilka tysięcy złotych, które uzbierali w szkołach koledzy zaginionej ...

Detektyw i poseł Krzysztof Rutkowski publicznie zadeklarował,
że bezinteresownie będzie poszukiwał 13-letniej Iwonki. Tymczasem wziął już kilka tysięcy złotych, które uzbierali w szkołach koledzy zaginionej dziewczynki. Iwonka Wąsik zaginęła 3 października w Tarnowskich Górach.

Jej rodzice, którzy nie mają pieniędzy, poprosili o bezpłatną pomoc znanego detektywa.

13-letnia Iwona zaginęła 3 października.

- Sześć dni później zgłosiła się do nas matka dziewczynki i poprosiła o pomoc - opowiada Waldemar Czerwiński, wspólnik Rutkowskiego.

- Nie miałam pieniędzy na opłacenie detektywa, ale on jest moją jedyną nadzieją - przyznaje Małgorzata Wąsik, matka zaginionej Iwonki. W rodzinie Wąsików nie przelewa się od dawna. Małgorzata Wąsik pracuje jako listonoszka. Na utrzymaniu ma bezrobotnego męża i trójkę dzieciaków w wieku szkolnym.

- Z trudem wiążemy koniec z końcem. A tu jeszcze zaginięcie Iwonki spadło na nas jak grom z jasnego nieba - załamana kobieta wybucha płaczem.

Matka poszła do szkoły, prosić o pomoc.

Szkoły pomogły

- Na prośbę rodziców Iwonki zorganizowaliśmy zbiórkę na opłacenie detektywa Rutkowskiego - mówi Grażyna Książek dyrektor Zespołu Szkół Publicznych nr 4, gdzie uczyła się poszukiwana dziewczynka. - Akcja spotkała się z dużym zrozumieniem wśród rodziców uczniów. Na apel odpowiedziało osiem szkół łącznie z naszą oraz prywatne osoby. Uzbieraliśmy blisko 7 tys. zł. Pieniądze przekazaliśmy matce Iwony, by opłaciła detektywa. Każdy z rodziców, gdyby się znalazł w sytuacji pani Wąsik, zrobiłby wszystko, żeby znaleźć córkę - uważa dyrektorka.

Wąsikowa była szczęśliwa. Miała pieniądze. Podpisała umowę z biurem detektywa. - Jej przedmiotem jest ustalenie miejsca pobytu Iwony. Umowa obowiązuje do 10 listopada. W tym czasie mamy sporządzić pierwsze sprawozdanie. Poszukiwania prowadzimy do skutku, przedłużamy umowy. Za pierwszą część otrzymaliśmy 2 tys. zł - tłumaczy Czerwiński. - Normalne poszukiwania kosztują 10-20 tys. zł. Musimy sprowadzić psy tropiące do poszukiwania zwłok, kamery... - wylicza wspólnik Rutkowskiego.

Taka jest filozofia tego biura

Ale poseł Rutkowski zapowiadał, że będzie działał w tej sprawie bezinteresownie? Podsuwamy

deklaracje złożone w "Dzienniku Zachodnim"

.

- To są dziennikarskie brednie - odpowiada Czerwiński. - Staramy się, żeby wniesione w tej sprawie opłaty zrekompensowały koszty naszych przejazdów. Idziemy po najniższych stawkach, taka jest filozofia tego biura - dodaje.

Czerwiński na miejscu, gdzie po raz ostatni widziano Iwonkę, pojawił się w ub. piątek. Przeprowadził wizję lokalną. Zajechał oklejonym reklamami mercedesem, z którego wysiadło dwóch facetów w czarnych skórach i z neseserami. Przeszli się po osiedlu. Jeden człowiek kamerą sfilmował ostatnie miejsca, gdzie widziana była Iwonka. Poseł Krzysztof Rutkowski, w tym czasie jechał na weekend do Wiednia, jak powiedziała nam pracownica biura, gdy chcieliśmy rozmawiać ze znanym detektywem.

Co udało się ustalić za twa tysiące?

- Iwona ostatni raz widziana była o godz. 13.25. wyszła ze szkoły wraz z Sabiną - Czerwiński powtarza dawno znane już fakty. - Zamierzała iść do schroniska dla psów. Po drodze miała przynieść zupę ze szkolnej stołówki. Koło domu widziano ją była w towarzystwie młodego mężczyzny.

Kilka dni po zniknięciu Iwony ten sam mężczyzna widziany był na osiedlu, gdy podpalał plakaty z jej wizerunkiem. Miał ok. 180 cm wzrostu. Szczupły, wiek 23 lata. Ubrany na czarno w skórkową kurtkę, spodnie sztruksowe i czarne buty glany. Ma charakterystyczne wyłupiaste oczy, wąskie usta i mały nos.

- Odrzucamy motyw ucieczki z domu. Prawdopodobnie Iwona jest przetrzymywana wbrew własnej woli - ocenia Czerwiński.

Matka Iwony przejrzała jej pamiętniki. Znalazła pocztówki pisane do córki przez mężczyznę. Pojawia się tam tajemniczy "MI RAS". Treść pocztówek ma charakter erotyczny. O istnieniu tego mężczyzny matka nie wiedziała. Tym bardziej, że listy nie docierały pocztą. Iwona miała też konto internetowe. Nie wiadomo na razie z kim korespondowała.

Sabina, najbliższa przyjaciółka Iwony, rozmawiała w piątek z detektywami. - Iwona nigdy nie opowiadała mi o tym mężczyźnie - mówi koleżanka.

Rodzina czeka

Matka Iwony od zniknięcia córki od kilku dni przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jest załamana i wyczerpana nerwowo, wciąż płacze.

- Życie w naszym domu zamarło - mówi Małgorzata Wąsik. - Tak lubiłam gotować, nic mi nie idzie. Córka zawsze tak dużo mówiła, teraz panuje głucha cisza. Wieczorami boję się siedzieć w domu... Tak chciałabym zasnąć... - mówiła zapłakana matka błąkając się po osiedlu za detektywami. - Iwonka, wróć, kochamy cię, odezwij się córeczko - powtarzała.


Bogaty może więcej?

Słynny detektyw Krzysztof Rutkowski został posłem z list Samooborny, obecnie należy do trzyosobowego klubu poselskiego Partii Ludowo-Demokratycznej. Jest jednym z najbogatszych parlamentarzystów.

Ma podwójne obywatelstwo. Polskie i austriackie. Mieszka na stałe w Wiedniu. Posiada dom wart 4 mln szylingów (ponad 1 milion zł), mieszkanie warte ponad milion szylingów, na koncie odłożone 1,4 mln szylingów oraz 200 tys. zł. Spłaca kredyt budowlany za 1,2 mln szylingów. Ostatnio głośno było o działalności Rutkowskiego podczas zatrzymania w Czechach jednego z zabójców notariuszki z Oświęcimia. Sprawa zakończyła się skandalem międzynarodowym. Czeskie Ministerstwo Spraw zagranicznych ostro zaprotestowało przeciwko postępowaniu polskiego detektywa, który podawał się za policjanta.

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rutkowski działa bez licencji na usługi detektywistyczne od ub. roku. Z policji zostali wydaleni funkcjonariusze, których Rutkowski przepłacił za podanie informacji operacyjnych. Przekazane dane pozwoliły mu ubiec policję w zatrzymaniu zabójcy notariuszki.


POMÓŻ

13-letnia IWONA, mieszka na osiedlu Przyjaźń w Tarnowskich Górach.

Wzrost 165 cm. Ubrana była w jasnoniebieskie dżinsy, bluzkę koloru granatowego i buty adidasy.

Jeżeli ją widziałeś zadzwoń. Tel. 032 -384-69-32

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na katowice.naszemiasto.pl Nasze Miasto