Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Raport nt bezpieczeństwa w katowickich szkołach: przemoc i patologie

Justyna Przybytek
W katowickich szkołach szerzy się przemoc. Pobicia, wymuszenia, znieważanie nauczyciela – to najczęstsze z problemów. Problemów często jednak nieujawnianych, bo bardziej niż bezpieczeństwo, liczy się prestiż szkoły – to niektóre z wniosków miażdżącego dla katowickich szkół raportu katowickiej Policji o stanie bezpieczeństwa w w miejskich placówkach oświatowych.

Raporty o stanie bezpieczeństwa, ale też zjawiskach patologicznych w katowickich szkołach na styczniową Komisję Edukacji katowickiej Rady Miasta, powstały dwa. Jeden przygotował Wydział Edukacji, drugi katowicka Policja. Wnioski z obu są zatrważające.

Jak napisał w urzędniczym raporcie Mirosław Żyrek, naczelnik Wydziału Edukacji, tylko w dziewięciu szkołach podstawowych w Katowicach nie stwierdzono zachowań patologicznych, a w jednej odnotowano, że występują „w stopniu minimalnym”. Co z pozostałymi placówkami? Stan bezpieczeństwa jest oceniany, jako dobry, bądź zadowalający.

- W większości szkół podstawowych odnotowano agresję słowną i fizyczną wobec innych, wagarowanie oraz palenie papierosów. Coraz częstszym zjawiskiem występującym wśród uczniów jest nietolerancja wobec zachowań innych osób, cyberprzemoc oraz dopuszczanie si ę drobnych kradzieży. Tylko w jednej szkole podstawowej wskazano interwencję z udział em policji oraz wystąpienie zjawiska samookaleczenia ciała – informuje radnych naczelnik. Jak dodaje największe nasilenie zachowań patologicznych występowało w placówkach w Szopienicach oraz Załężu.

Jeszcze gorzej sytuacja ma się w gimnazjach. - Tylko w jednej z tych placówek. nie odnotowano żadnych zagrożeń patologicznych, a stan bezpieczeństwa uznano jako bardzo dobry. W czterech gimnazjach oceniono stan bezpieczeństwa jako nie budzący zastrzeżeń, choć zdarzały się pojedyncze, sporadyczne problemy z uczniami jak np. naruszanie dyscypliny szkolnej, cyberprzemoc, opuszczanie lekcji – wylicza Żyrek. W gimnazjach, jak podaje, najczęściej dochodzi do palenia, bójek, notowane są uzależnienia od komputera, młodzież należy do grup pseudokibicowskich, zauważane są tez zaburzenia, jak depresja, bulimia oraz anoreksja. - Znacznie częściej niż uczniowie szkól podstawowych, młodzież gimnazjalna sięga po środki odurzające, w tym dopalacze, używki. leki i alkohol. Do pojedynczych przypadków należy zaliczyć samookaleczenia, kradzieże oraz wymuszenia – kontynuuje naczelnik.

Tyle, że jak sam zastrzega raport na temat stanu bezpieczeństwa w szkołach podstawowych i gimnazjach, powstał na podstawie informacji dostarczanych z samych szkół. Ich rzetelność podważają natomiast katowiccy policjanci, którzy również dla Komisji Edukacji przygotowali własny raport o patologiach w szkołach w Katowicach.

Na początek statystyka. Od stycznia do 30 listopada 2015 policja ujawniła w Katowicach 220 czynów karalnych wśród nieletnich, najczęściej były to kradzieże, uszczerbek na zdrowiu, bójki i pobicia. Natomiast na gorącym uczynku zatrzymano 115 nieletnich sprawców czynów karalnych, zatrzymano również 229 nieletnich poszukiwanych przez placówki wychowawcze i sądy rodzinne.

- W przypadku przestępczości w szkołach dominującym czynem pozostaje nadal znieważenie nauczyciela oraz groźby karalne. Można jednak odnieść wrażenie, że szkoły informują Policję jedynie i przede wszystkim o czynach pozostających w relacji uczeń – nauczyciel, zdecydowanie częściej aniżeli w relacji rówieśniczej – pisze Renata Hałabuda, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji KMP w Katowicach. Jak dodaje, w opinii funkcjonariuszy komórek do spraw nieletnich, szkoły wolą załatwiać swoje sprawy za szkolnymi murami, „nie informując organów ścigania czy sądów rodzinnych o zaistniałych wydarzeniach na terenie placówki”.

- Interesem błędnie pojmowanym przez środowisko edukacyjne jest metodyka postępowania w postaci nieprzekazywania wiedzy o podejrzeniach związanych z problemami nieletnich. Sytuacja demograficzna w regionie i mieście wzmacnia działania tychże dyrektorów na rzecz pozorowanego budowania wizerunku szkoły bezpiecznej przez co zakładają, iż szkoła dzięki temu będzie miała zapewniony stały dopływ uczniów do sukcesywnie zmniejszanego stanu oddziałów szkolnych w niemal wszystkich placówkach oświatowych na terenie miasta. Takie działanie jest uwarunkowane dość trudną i trwała negatywnie sytuacją na rynku pracy pedagogów – napisała do radnych Hałabuda.

Pozorowane działania placówek oświatowych to także, zdaniem policjantów, liczne pogadanki o bezpieczeństwie. - Szkoły wręcz prześcigają się w zaproszeniach dotyczących niewiele wnoszących w kreacji właściwych postaw u dzieci młodzieży pogadanek i prelekcji (171 od stycznia do sierpnia 2015) na które sukcesywnie KMP w Katowicach z uwagi na sytuację zagrożeniową w mieście zaczyna nie starczać czasu i przygotowanych merytorycznie zasobów ludzkich – zauważają funkcjonariusze. I apelują o poprawę przepływu informacji między placówkami szkolnymi a policją

od 7 lat
Wideo

Reklamy "na celebrytę" - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na katowice.naszemiasto.pl Nasze Miasto