Protest kobiet w Katowicach. To ma być sprzeciw wobec planów wprowadzenia rejestru ciąż i ograniczenia wolności wyboru kobiet

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Kobiety w Katowicach wyrażą swój sprzeciw po raz kolejny
Kobiety w Katowicach wyrażą swój sprzeciw po raz kolejny Marzena Bugała-Astaszow
W kolejnym czarnym proteście, tym razem pod nazwą "Nie chciej Polsko mojej krwi" mieszkanki woj. śląskiego wyrażą w Katowicach swoje niezadowolenie wobec planów rządu, który zamierza zaostrzyć prawo aborcyjne i dodatkowo wprowadzić tzw. rejestr ciąż. Katowiczanki będą walczyć o prawo i wyboru. - W państwie dyktatury, za którą już zapłaciłyśmy niejedną śmiercią na porodówce, nie ma miejsca na prywatność, bo prywatność to wolność i samostanowienie. Dlatego 1 grudnia widzimy się w Katowicach - mówią organizatorki protestu. Będziecie?

Protest kobiet w Katowicach. Mieszkanki na ulicy wyrażą swój sprzeciw wobec planów wprowadzenia rejestru ciąż i całkowitego zakazu aborcji

W kolejnym proteście - pod nazwą "Nie chciej Polsko mojej krwi" przeciwko zamiarom rządzących spotkają się w Katowicach kobiety.

W środę, 1 grudnia, o godz. 19:00 na ul. Mariackiej odbędzie się strajk kobiet, sprzeciwiającym się planom kolejnego zaostrzenia prawa aborcyjnego, a także wprowadzenia tzw. rejestru ciąż.

Data jest nieprzypadkowa, bo właśnie tego dnia posłowie w Sejmie będą się pochylać nad dwoma - zdaniem kobiet - bulwersującymi projektami ustaw.

- 1 grudnia Sejm będzie procedować dwa projekty: pierwszy to utworzenie Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii, drugi projekt: całkowity zakaz aborcji, z karaniem za przerwanie ciąży i jakąkolwiek w tym pomoc więzieniem włącznie - mówią przedstawicielki Strajku Kobiet, organizującego protest w Katowicach.

Organizatorki protestu, który oprócz Katowic odbędzie się także w wielu innych miastach w całym kraju podkreślają, że za planami stoją te same osoby, które przyczyniły się do zaostrzenia prawa aborcyjnego w październiku 2020 roku.

Kobiety organizujące wydarzenie podkreślają, że dzięki temu rządzący będą mogli ingerować w ich życie.

- Wróblewski (autor zeszłorocznego wniosku do TK o zmiany w prawie aborcyjnym - przyp. red) będzie mógł dzięki niemu, na uprawnieniach prokuratora, uczestniczyć w postępowaniach rozwodowych i skutecznie blokować orzeczenia. Będzie mógł wytaczać sprawy przeciwko osobom LGBT+ mającym dzieci żądając pozbawienia ich praw rodzicielskich. Będzie mieć dostęp do gromadzonych przez jakikolwiek w Polsce podmiot danych o każdej ciąży, każdym poronieniu, każdej kobiecie w kraju - wyliczają kobiety.

To jednak nie wszystko, bo według wiedzy strajkujących kobiet, rządzący mają zamiar pochylić się nad wprowadzeniem listy ciąż do Systemie Informacji Medycznej. Wobec tego mieszkanki Katowic uznały, że nie mogą pozostać obojętne. - W państwie dyktatury, za którą już zapłaciłyśmy niejedną śmiercią na porodówce, nie ma miejsca na prywatność, bo prywatność to wolność i samostanowienie. Dlatego 1 grudnia widzimy się w Katowicach - mówią organizatorki protestu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak aktywizować osoby 60+ by mogły czerpać radość z życia?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na katowice.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie