Podobno język śląski nie istnieje. Podobno to gwara, dialekt czy inne narzecze. Podobno to taka śmiesznie brzmiąca odmiana polszczyzny. Prawda jest dużo ciekawsza i bardziej skomplikowana. Śmiemy podejrzewać, że śląska godka narodziła się dawno temu pod wieżą Babel. I to również Ślązakom Pan w niebiosach pomieszał języki.

Śląskie słowa znane na całym świecie



Gdy dawno temu, po mitycznym pomieszaniu języków Ślązacy poszli w swoją stronę spod tej budowli, musieli coś od kogoś usłyszeć, a potem źle zinterpretować. A może było na odwrót. I stąd nieporozumienia.

Uważaj na te śląskie słowa za granicą



W godce roi się od określeń, które równie swojsko i znajomo brzmią w uchu Ślązaka, jak i obcokrajowca władającego francuskim, duńskim, a nawet suahili. Brzmią znajomo, ale znaczą coś zupełnie innego.

W terminologii językoznawczej zjawisko istnienia identycznych z wyglądu lub brzmienia, za to kompletnie odmiennych pod względem znaczenia wyrazów, nosi nazwę tautonimu. Francuzi określają tautonimy mianem "faux amis du traducteur", czyli "fałszywych przyjaciół tłumacza", bo podczas translacji stanowią największą pułapkę.

Na przykład w języku włoskim (oraz angielskim) słowo "pasta" nie oznacza mazi do butów lub zębów, a makaron. Z kolei na przykład czeskie: "szukać" to, w przeciwieństwie do polszczyzny, bardzo brzydkie słowo. Oto przewodnik po językowych pułapkach w śląskiej mowie, z wyjaśnieniem dla przybyszów z zagranicy. Albo inaczej: 11 dowodów, że śląski to język o korzeniach absolutnie pradawnych.




Wiadomości Katowice, Wydarzenia Katowice

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!