Papierosy bez banderoli

goi
Popyt na krajowe papierosy spadł o 17 proc. Fot. AN
Popyt na krajowe papierosy spadł o 17 proc. Fot. AN
Udostępnij:
W ubiegłym roku krajowe wytwórnie sprzedały w Polsce 73,1 mld sztuk papierosów. Oznacza to, że popyt na rodzime wyroby tytoniowe zmniejszył się o 17 proc. Zdaniem producentów, to wina wciąż rosnącego przemytu.

W ubiegłym roku krajowe wytwórnie sprzedały w Polsce 73,1 mld sztuk papierosów. Oznacza to, że popyt na rodzime wyroby tytoniowe zmniejszył się o 17 proc. Zdaniem producentów, to wina wciąż rosnącego przemytu.

W ubiegłym roku do naszego kraju trafiło nielegalnie 17 mld papierosów. Z badań przeprowadzonych przez firmę Almares i Pentor na zlecenie Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego wynika, że sprzedaż papierosów nie posiadających znaku akcyzy stanowi 15 proc. rynku. Trudno się dziwić wzrostowi przemytu skoro wyroby zza wschodniej granicy są o połowę tańsze niż polskie - oceniają eksperci.

Przemyt około 17 mld papierosów oznacza straty tylko z tytułu podatku akcyzowego w wysokości 1,7 mld zł. Do tego trzeba doliczyć mniejsze wpływy z VAT - 600 mln zł. Ponadto państwowa kasa otrzymała mniej z tytułu podatku dochodowego od firm oraz osób fizycznych. W sumie straty kasy państwa wynoszą co najmniej 2,5 mld zł. Tracą też handlowcy, nie mający szans konkurowania z przemycanym, znacznie tańszym towarem. W miastach leżących blisko granicy z państwami byłego ZSRR (Bartoszyce, Sejny, Terespol) sprzedaż papierosów bez banderol sięga 85 proc. lub - jak kto woli - tylko co szósty wypalany tam papieros jest legalny.

W ubiegłym roku krajowe wytwórnie papierosów zwolniły 1,6 tys. pracowników. Pracę stracił co siódmy zatrudniony. W rezultacie zatrudnienie w przemyśle tytoniowym spadło do 9 tys. osób. Coraz gorzej mają się też plantatorzy tytoniu. Jego uprawą w Polsce zajmuje się ok. 23 tys. gospodarstw.

Właśnie mija pięcioletni okres od momentu prywatyzacji, w którym co najmniej 40 proc. tytoniu kupowanego przez krajowe wytwórnie musiało pochodzić od polskich plantatorów. - Zapasy branży, które w normalnych warunkach są równe rocznej produkcji, starczą na ponad dwa lata. Magazynowanie kosztuje, ponadto z czasem pogarszają się walory tytoniu - mówi Jan Wierzbicki, dyrektor ds. korporacyjnych Reemtsma Polska.

W ubiegłym roku producenci zakontraktowali 32,5 tys. ton tytoniu. W tym roku, zamówienia będą znacznie mniejsze. Powód? Przemyt sprawił, że zużycie tytoniu zmniejszyło się o 15 tys. ton. Premier Jerzy Buzek powołał specjalną komisję, której zadaniem jest rozwiązanie tego problemu. - Jedynym rozsądnym wyjściem wydaje się być zaprzestanie podnoszenia podatku akcyzowego i uszczelnienie granic - przekonuje Jan Wierzbicki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie