Nowy Wełnowiec w Katowicach. Wizualizacje tej dzielnicy Katowic są niezwykłe. A co zrobili przez rok? Zobaczcie!

Dorota Niećko
Dorota Niećko
Nowy Wełnowiec to ma być nowa dzielnica Katowic na terenie po dawnej hucie. Wizualizacje przygotowali JEMS Architekci
Nowy Wełnowiec to ma być nowa dzielnica Katowic na terenie po dawnej hucie. Wizualizacje przygotowali JEMS Architekci mat. prasowe
Projekt Nowy Wełnowiec ma niewielkie opóźnienie, ale jest aktualny i prace nad nim się toczą. To ma być nowa dzielnica Katowic za 2 miliardy złotych. Rok temu, latem 2020, zaprezentowano wizualizacje znanych architektów z pracowni JEMS Architekci. Obecnie toczą się prace, dotyczące porządkowania kwestii własności gruntów i opracowania technologii zagospodarowania gruntów. Inwestorem jest spółka Eko-Bryza, której prezesem jest były prezydent Katowic, Piotr Uszok.

Pamiętacie? Rok temu, na koniec czerwca 2020, spółka Eko-Bryza z byłym prezydentem Katowic Piotrem Uszokiem na czele i znamienici architekci z pracowni JEMS pokazali spektakularne wizualizacje nie osiedla, a całej nowej dzielnicy Katowic. Projekt nazywa się Nowy Wełnowiec i ma powstać na terenach dawnej cynkowni w Wełnowcu (niżej przeczytacie o oczyszczaniu terenu). Jego sercem miał być park, osiedle miało być lepsze, niż Wilanów w Warszawie, ruch samochodów - ograniczony do minimum. Na 25 hektarach mają stanąć mieszkania w wyższych i niższych blokach, akademiki, dom spokojnej starości, obiekty usługowe, handlowe. W sumie potrzeba na to 2 mld złotych. Inwestor zapowiedział, że budowa zacznie się w 2023, a skończy w 2033 roku. Ma więc sporo czasu. Mija rok. Co w tym czasie działo się z projektem i czy jest aktualny?

- Zakres inwestycji planowany do realizacji jest obecnie taki sam, jak to przedstawiano w czerwcu 2020 roku - uspokaja Piotr Uszok, prezes Eko-Bryzy. Ale przyznaje, że są opóźnienia, choć niewielkie.

- Przygotowanie inwestycji idzie zasadniczo zgodnie z planem. Pomimo tego, że projekt jest bardzo skomplikowany, występuje tylko kilkutygodniowe opóźnienie po stronie inwestora w stosunku do pierwotnych założeń - mówi Piotr Uszok.

Co dzieje się latem 2021? Projekt jest realizowany dwutorowo.
Miasto Katowice kontynuuje prace związane z opracowywanym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Inwestor prowadzi dalsze prace związane z opracowaniem technologii zagospodarowania gruntów nasypowych. Prowadzone są też działania organizacyjno – prawne w spółkach, do których należą nieruchomości, na których ma być realizowany Projekt Nowego Wełnowca.

To prace, których nie widać gołym okiem, a które są niezbędne, by można ruszyć z budową.

Przypomnijmy.
Chodzi o pohutniczy obszar o powierzchni 25 ha. Nowa dzielnica będzie miejscem otwartym, zaplanowanym w sposób zrównoważony, w którym ruch samochodów zostanie usunięty z przestrzeni publicznej. Planowane jest ok. 270 tys. m kw. naziemnej powierzchni użytkowej, w tym największą część zajmą mieszkania. Pozostała powierzchnia zostanie przeznaczona na biura, edukację, gastronomię, handel, usługi i kulturę. Aż 56 proc. powierzchni będą stanowiły tereny zielone.

Autorem koncepcji Nowego Wełnowca jest pracownia JEMS Architekci, projektanci m.in. Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach. Za zarządzanie inwestycją odpowiada Eko-Bryza. Partnerem strategicznym przedsięwzięcia odpowiedzialnym za nadzór deweloperski została doświadczona firma inwestycyjna Grupa Capital Park, a za kwestie związane z oczyszczaniem (remediacją) gruntów odpowiada spółka INVESTEKO.

Na pytanie, czy Nowy Wełnowiec będzie bardziej przypominał dzielnicę Wilanów w Warszawie czy ekomiasteczko w Malmoe w Szwecji Piotr Uszok odpowiedział w wywiadzie dla DZ z zeszłego roku: Wiele rzeczy, które nie zostały zrealizowane w Wilanowie, będą u nas, w Wełnowcu. Np. inaczej poprowadzimy drogi. Dziś wiemy, że tereny zielone są kluczowe w kontekście zmian klimatycznych, w mieście temperatura jest wyższa o dwa, trzy stopnie. W naszym projekcie całość jest tak zorganizowana, że ruch będzie się odbywał okrężnie, a dojazd będzie tylko do otwartych parkingów podziemnych. Będą wentylowane. Na poziomie zero zostaną ciągi dla karetek, straży pożarnej.

Natomiast Arkadiusz Primus, prezesem firmy Investeko, która ma zająć się rekultywacją skażonej ołowiem, cynkiem, kadmem i arsenem działki po cynkowni w Katowicach mówił nam: Do oczyszczenia wyznaczono ponad milion metrów sześciennych. Podjęliśmy się przygotowania tej koncepcji, nie wiedząc, co tam znajdziemy. Były tylko wstępne badania. Dopiero dokładne badania dały przejrzysty obraz. Odetchnęliśmy. Okazało się, zanieczyszczony jest grunt nasypowy. To przemieszany gruz z ziemią, istotnie zanieczyszczony cynkiem i ołowiem. Cynk, arsen, ołów i trochę cyny, miedź. Baliśmy się, że metale przez tyle lat migrowały do gruntu rodzimego, a nie migrowały. Wtedy zaczęła nam się układać koncepcja rekultywacji, remediacji i fitoremediacji terenu. Oczyszczanie całego terenu może zająć w sumie 4 lata, ale będziemy to robić etapami.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie