Na zakręcie mistrzów w Katowicach będzie drugi fotoradar. Kiedy mandaty z pierwszego?

Justyna Przybytek, DN
Zakręt mistrzów w Katowicach
Zakręt mistrzów w Katowicach
Trzeci tydzień na najsłynniejszym zakręcie w Katowicach, tzw. zakręcie mistrzów, działa fotoradar. Wykonał już ponad 5 tys. zdjęć. To pierwsze takie urządzenie w Katowicach, ale nie ostatnie. W przyszłym roku kolejny fotoradar pojawi się w tym samym rejonie, czyli na węźle Murckowska.

Zakręt mistrzów, to tak naprawdę dwa zakręty, na zjeździe z Murckowskiej na autostradę A4 w kierunku na Wrocław. Przed jednym (pierwszym od DK86) jest ograniczenie do 70 kilometrów na godzinę, przy drugim - tuż przed łącznicą A4 - do 50 km na godzinę. To właśnie na tym drugim do wypadków dochodzi niezwykle często, bo kierowcy nie zwalniają, wpadają w poślizg, albo wypadają z zakrętu. Tymczasem nawet prędkość dozwolona - 50 km na godz. - przy opadach deszczu może być w tym miejscu niebezpieczna. Na potwierdzenie są policyjne statystyki: w ubiegłym roku było tu 79 kolizji, rok wcześniej - 71. Bywają dni, że na zakręcie dochodzi do kilku wypadków w ciągu kilku godzin.

Fotoradar ustawił tu Inspektorat Transportu Drogowego.

- O instalację urządzenia we wskazanym miejscu wnioskowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - przypomina Łukasz Majchrzak, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Radar zamontowano 28 października, trzy dni później oficjalnie uruchomiono, od tego dnia urządzenie rejestruje przekroczenie prędkości.

Ile zdjęć od tego czasu wykonało? Od 4 listopada ponad 5000(!). Pojawią się na nim ci kierowcy, którzy na monitoro-wanym odcinku drogi jechali z prędkością 62 km na godz. Mandatów z tego fotoradaru też jeszcze nie ma, bo proces ich wystawiania trwa.

- Pierwsza korespondencja od dnia zarejestrowania naruszenia przepisów ruchu drogowego dotrze do właściciela pojazdu w okresie od trzech do czterech tygodni - wylicza Majchrzak. Proces trwa, bo najpierw zdjęcie z fotoradaru jest przesyłane do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, tu materiał jest sprawdzany i następuje identyfikacja właściciela pojazdu. Właściciel otrzymuje raport z fotoradaru i druk oświadczenia, w którym wskazuje, kto kierował pojazdem (jeśli nie on, kolejne pismo otrzyma wskazana osoba) i decyduje się czy przyjąć mandat, czy nie.

- Na wystawienie mandatu mamy 180 dni, a karalność wykroczenia ustaje po roku, chyba że w tym czasie sprawa zostanie skierowana do sądu (gdy kierowca odmawia przyjęcia mandatu - przy. red.), wówczas ustaje po dwóch latach - wyjaśnia Majchrzak.

Fotoradar na zakręcie mistrzów, to pierwsze takie urządzenie zamontowane na drogach w Katowicach. Natomiast w całym województwie fotoradarów działa w sumie 33. W przyszłym roku pojawi się 34. i znów w Katowicach, w tym samym rejonie co pierwszy, czyli na węźle Murckowska. Nie wiadomo jednak jeszcze, w którym miejscu, czy na zjeździe z A4 na Murckowską, a może na zjeździe z DK86 na A4, ale od strony Giszowca. - Instalacja nastąpi prawdopodobnie w przyszłym roku. Lokalizacja nie została jeszcze ustalona - mówi Łukasz Majchrzak.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie