Morderca 11-letniego Sebastiana z Katowic pozostanie w areszcie? Prokuratura skierowała do sądu wniosek o przedłużenie aresztu

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Podejrzanemu grozi kara dożywotniego więzienia
Podejrzanemu grozi kara dożywotniego więzienia Śląska Policja, Lucyna Nenow
Udostępnij:
Sosnowiecka Prokuratura Okręgowa skierowała do Sądu Apelacyjnego wniosek o przedłużenie aresztu tymczasowego dla Tomasza M., optyka z Sosnowca, który jest podejrzany o zabójstwo 11-letniego Sebastiana z Katowic. Mężczyźnie dotychczas postawiono siedem zarzutów, w tym zabójstwa chłopca oraz przestępstw seksualnych dokonanych na kilku dzieciach. Śledczy wciąż czekają na opinie dotyczącą poczytalności Tomasza M.

Tomasz M. który jest podejrzany o zabójstwo 11-letniego Sebastiana i skrzywdzenie innych dzieci, jest decyzją sądu tymczasowo aresztowany do 18 maja. Prokuratura zgodnie z przepisami musiała 14 dni wcześniej zgłosić wniosek o przedłużenie aresztu. - Wniosek został skierowany do sądu - potwierdza prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Ponieważ areszt ma zostać przedłużony na okres powyżej roku, decyzję w tej sprawie będzie musiał podjąć Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Sebastian miał wrócić do domu nieco później

Tragedia 11-letniego Sebastiana poruszyła całą Polską. Chłopiec zaginął 22 maja 2021 roku. Miał wrócić do swojego domu o godz. 19. Wysłał jednak swojej mamie SMS-a z prośbą, czy może być w domu trochę później (o godz. 19:30). Kobieta się zgodziła. W tym momencie kontakt matki z nastolatkiem się urwał.

Następnego dnia policjanci znaleźli zwłoki chłopca w Sosnowcu. Miejsce ukrycia ciała wskazał 41-latek, który został zatrzymany. Policji udało się go zidentyfikować, dzięki kamerom monitoringowi, które uchwyciły tablice rejestracyjne samochodu, którym się wówczas poruszał. Tomasz M. przyznał się do porwania i zabicia chłopca. Sprawca ukrył ciało chłopca na terenie budowy w sosnowieckiej dzielnicy Niwka.

Mężczyzna zawiózł chłopca do sąsiedniego Sosnowca samochodem. Morderca chciał zalać ciało chłopca betonem. Sekcja zwłok chłopca wykazała, że został on uduszony.

Ofiarami Tomasza M. były również inne dzieci

Tomasz M. usłyszał dotychczas siedem zarzutów. Dwa z nich są związane z uprowadzenie i zabójstwem Sebastiana. Pierwszy z nich – najpoważniejszy - dotyczy zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, drugiego z nich prokuratura nie ujawnia ze względu na dobro postępowania i charakter śledztwa.

Trzy zarzuty dotyczą przestępstwa seksualnego na szkodę innego dziecka i dwóch czynów o charakterze pedofilskim. Dwa przestępstwa związane są ze zbadaniem komputerów należących do podejrzanego. Biegli znaleźli na nich ponad 200 zdjęć z pornografią dziecięcą i nielegalne oprogramowanie.

W lutym Sąd Okręgowy w Katowicach przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu o obserwację psychiatryczną Tomasza M. Badania psychiatryczne w przypadku zabójstw są działaniem rutynowym. Często ograniczają się one tylko do badań ambulatoryjnych. W przypadku Tomasza M., biegli stwierdzili, że na podstawie krótkich badań nie są w stanie kategorycznie stwierdzić, czy sprawca w momencie dokonywania czynu był poczytalny. Dlatego prokuratura skierowała do sądu wniosek o obserwację psychiatryczną mężczyzny.

Biegli ocenią poczytalność podejrzanego

Obserwacja psychiatryczna już się zakończyła, a biegli wydadzą w tej sprawie opinię pisemną. - To teraz najważniejszy element w śledztwie, który będzie miał znaczenie dla dalszych czynności - mówi prokurator Waldemar Łubniewski.

Biegli ocenią poczytalność Tomasza M. Jeśli uznają, że był on poczytalny, będzie odpowiadał przed sądem, do którego wkrótce zostanie skierowany akt oskarżenia. Jeżeli miał on zniesioną poczytalność częściowo lub całkowicie, wówczas sprawa może zostać umorzona, a mężczyzna trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Śledczy dysponują również opinią biegłych seksuologów, ale nie jest ona ujawniana.

Tomasz M. był był wielokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę. Mężczyzna za każdym razem przyznawał się do winy i składał obszerne wyjaśnienie, uczestniczył także w eksperymencie procesowym.

Tomasz M. był już wcześniej karany. 14 lat temu porwał w Siemianowicach Śląskich dziecko, kazał mu się rozebrać i robił mu zdjęcia. Później wypuścił dziecko. Usłyszał wówczas zarzuty uprowadzenia, posiadania i rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem dziecka i paserstwa.

Wtedy Tomasz M. dobrowolnie poddał się karze. Sąd skazał go bez przeprowadzenia rozprawy na 2 lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Podejrzany miał również kilkuletni zakaz zbliżania się do swojej rodziny za znęcanie się nad żoną, którego miał się dopuścić cztery lata temu.

Tomaszowi M. grozi kara dożywotniego więzienia. Sąd ostatnią decyzją przedłużył areszt tymczasowy do 18 maja 2022 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak długo będzie rządził drugi rząd Élisabeth Borne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie