Katowice: System Identyfikacji Miejskiej to wstyd. Eksperci wytykają liczne błędy

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Przedstawiono koncepcję Systemu Identyfikacji Miejskiej dla Katowic. Ta wywołała burzę, a środowisko architektów i projektantów nie zostawiło na niej suchej nitki. Eksperci wytykają kolejne błędy, a Robert Konieczny w rozmowie z DZ na pytanie, co jest nie tak z zaproponowanym projektem, odpowiada: - Wszystko.

Burzę wywołały przedstawione przez Urząd Miasta Katowice koncepcja System Identyfikacji Miejskiej. Co to takiego? W dużym skrócie można powiedzieć, że ujednolicony wzór oznakowań ulic, placów czy ważnych obiektów, który pomaga poruszać się po mieście mieszkańcom i przyjezdnym.

Skąd ta burza? Ponieważ przedstawiciele lokalnego środowiska architektonicznego i projektowego uważają, mówiąc kolokwialnie i dość delikatnie, że zaproponowany dla Katowic SIM jest do bani.

Dorota Niećko z Dziennika Zachodniego zapytała Roberta Koniecznego, światowej klasy architekta ze Śląska, co jego zdaniem jest nie tak z koncepcją magistratu. Odpowiedział: - Wszystko. Nie dość że to mega stary motyw, to jeszcze źle przetworzony i nieudolny.

Wśród błędów, których graficzne zestawienie znajdziecie w galerii zdjęć, wymienia się m.in. zróżnicowane formy oznaczeń, niedopasowane czcionki i rozmiary liter w obrębie jednej tablicy czy zaburzone wysokości interlinii.

Stworzono petycje, aby zatrzymać wadliwą koncepcję SIM dla Katowic

W internecie pojawiła się nawet petycja, pod którą może podpisać się każdy (kliknij TUTAJ i przejdź do petycji), kto uważa, że magistrat powinien skonsultować się z ekspertami co do kształtu Systemu Identyfikacji Miejskiej i skroić go specjalnie pod potrzeby miasta, a nie opierać się na założeniach SIM stworzonego przed laty dla Tychów.

- W przedstawionym projekcie dostrzegamy istotne błędy w obszarze systemowego rozwiązania - nośników, typografii, kolorystyki i kontrastów. W konsekwencji błędy te spowodują spadek skuteczności i jakości informacji, a także obniżą poziom bezpieczeństwa mieszkańców - piszą autorzy petycji.

- Na decydentach spoczywa odpowiedzialność za skutki wdrożenia wadliwego projektu, który pozostanie z nami przez 30 lat i pochłonie ogromne koszty - dodają.

Z kolei Robert Konieczny w rozmowie z Dorotą Niećko mówi, aby przeprowadzić konkurs i wyłonić najlepszy pomysł, a nie przetarg, w którym po prostu wygra ten najtańszy.

Trzecia fala - ważne zmiany

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie