18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Jarmark Świąteczny w Katowicach: są Litwini, Ukraińcy i górale. W sumie 35 wystawców

Justyna Przybytek
Jarmark Świąteczny na Staromiejskiej
Jarmark Świąteczny na Staromiejskiej Lucyna Nenow
Piąty dzień trwa Jarmark Świąteczny na ulicy Staromiejskiej. Urzędują na nim między innymi Litwini, Ukraińcy, górale i goście z Pomorza i Białegostoku. W sumie wystawców jest 35, zostaną w centrum Katowic do 31 grudnia.

Katowicka impreza wydaje się niewielka i skromna, jeśli przyrównać ją do najsłynniejszych jarmarków, jak dominikański w Gdańsku, na którym średnio znajdujemy około 1000 stoisk, czy jednego z największych w Europie w Kolonii. Mimo to pod względem logistycznym także do zorganizowania łatwa nie jest. A i swoje kosztuje: miasto płaci za jarmark 20 tys. zł.

- Z jednej strony jest kwestia ustawienia wszystkiego na Staromiejskiej, każdy z drewnianych domków waży kilkaset kilogramów. Z drugiej są trwające kilka miesięcy przygotowania, trzeba nawiązać kontakty z wystawcami z dużym wyprzedzeniem, bo każdy z nich obstawia już jakąś imprezę - wyjaśnia Marek Kijak, z bytomskiego Domu Chleba, współorganizator Jarmarku Bożonarodzeniowego w Katowicach.

Gra jest warta świeczki. Między drewnianymi budkami każdego dnia przewijają się setki katowiczan.

- Staram się, aby każdego roku nasza oferta była większa i lepsza - mówi Kijak i twierdzi, że w tym roku się udało.
Co znajdziemy na jarmarku? M.in. jest okazja zobaczyć na żywo wędzenie wędlin, bowiem swoją wędzarnie ustawił na rogu Staromiejskiej i Mielęckiego wystawca z Białegostoku. Litwini z Wilna przywieźli do Katowic wszelkiej maści wyroby z bursztynu, w tym biżuterię, bombki a także swoje wędliny, sękacze i ciasta drożdżowe oraz wełnianą własnej roboty odzież. Ukraińcy zaś rękodzieło.

- Ceramikę szklaną wykonywaną ręcznie, a także misternie robioną biżuterię - dodaje Kijak. Będzie też na jarmarku zakopiańczyk. - Powinien być wcześniej, ale miał wypadek i właśnie jedzie - mówił we wtorek Kijak. Oprócz tego nie zabraknie regionalnych wystawców ze Śląska.

Jarmark to przede wszystkim kopalnia wszelkiej maści zabawek, w tym sporo drewnianych, zimowej odzieży - czapek, szalików, rękawiczek czy wełnianych skarpet - jest też cała masa bibelotów, ale i wśród nich można znaleźć oryginalne świąteczne prezenty

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie