Herbarz śląski

MAREK ŚWIERCZ
,Herbarz szlachty śląskiej" - pierwszy tom od A do C i jego autor, Roman Sękowski.
,Herbarz szlachty śląskiej" - pierwszy tom od A do C i jego autor, Roman Sękowski.
Pierwszy tom ,Herbarza szlachty śląskiej", czyli - jak wyjaśnia podtytuł - informatora genealogiczno-heraldycznego, liczy blisko 500 stron i obejmuje hasła od A do C.

Pierwszy tom ,Herbarza szlachty śląskiej", czyli - jak wyjaśnia podtytuł - informatora genealogiczno-heraldycznego, liczy blisko 500 stron i obejmuje hasła od A do C. W zamyśle autora dzieło to liczyć ma co najmniej 10 tomów, które ukazywać się będą przez najbliższe pięć lat. Oczywiście o ile znajdą się pieniądze.

- Myślałem o tej publikacji od lat, ale nie byłem w stanie znaleźć sponsora. Ten pierwszy tom ukazuje się dzięki środkom Fundacji Zamek Chudów, która, taką mam przynajmniej nadzieję, sfinansuje też wydanie tomów następnych - mówi Roman Sękowski.

To postać świetnie znana nie tylko na Opolszczyźnie. Historyk i bibliotekarz, długoletni dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu i twórca słynnego działu starodruków w odnowionym z wielkim trudem zamku w Rogowie Opolskim, dziś cieszy się przede wszystkim sławą popularyzatora dziejów Śląska, o których opowiada na antenie Radia Opole i na spotkaniach opolskiego koła PTTK. Heraldyka była zawsze jego wielką pasją. O książce na temat śląskich rodów szlacheckich myślał od dobrych dwudziestu lat. Najpierw marzyła mu się skromna publikacja na temat najciekawszych rodów i herbów, gromadzony latami materiał zaczął się jednak rozrastać i Roman Sękowski zdecydował się w końcu na stworzenie herbarza z prawdziwego zdarzenia.

Praca nad ,Herbarzem szlachty śląskiej" stała się świetną okazją do poznania tych kart śląskich dziejów, o których mało się wie, a jeszcze mniej mówi. Weźmy temat kontaktów śląsko-małopolskich - wystarczy dokładnie prześledzić dzieje poszczególnych śląskich rodów rycerskich, by przekonać się, jak wielu Ślązaków towarzyszyło robiącemu wielką polityczną karierę, księciu Władysławowi Opolczykowi w jego licznych peregrynacjach. Jedni osiedli pod Krakowem, inni wzięli udział w kolonizowaniu Rusi Czerwonej.

- Do Lwowa pojechało z Opolczykiem bardzo wielu przedstawicieli śląskiej szlachty. Zdobyli tam majątki, osiedlili się na stałe, zmienili nazwiska. To temat wart dokładnego zbadania - mówi Roman Sękowski.

Dla niego osobiście największym zaskoczeniem była jednak ogromna różnica między pozycją szlachty w Królestwie Polskim i na Śląsku. W Polsce między stanami niższymi a szlachtą ziała przepaść, nobilitacja osób podłego stanu była bardzo rzadka i niezwykle trudna, na większą skalę tego rodzaju wyniesienia miały miejsce dopiero w XVIII wieku. I nic dziwnego, skoro w Rzeczypospolitej tytuł nadawał szlachecki Sejm dbający o stanowe przywileje panów braci.

- Na Śląsku było zupełnie inaczej, tu tytuł szlachecki nadawał najpierw czeski król, potem austriacki cesarz, a w końcu król pruski, choć w tym okresie taki tytuł był już właściwie tytułem czysto honorowym. Bardzo łatwo można było zostać nobilitowanym za zasługi, tytuł szlachecki dostawali niemal automatycznie lekarze, poeci, naukowcy. Ale mógł go też otrzymać kuchmistrz, który świetnie gotował, albo na przykład puzonista zamkowej orkiestry - opowiada autor herbarza.

Taka struktura społeczna siłą rzeczy była znacznie bardziej demokratyczna od tej znanej nam choćby z kart Trylogii. Na Śląsku prawie nie było chłopów pańszczyźnianych, byli za to wolni chłopi czy wolni zagrodnicy, którzy aż do końca XIX wieku używali takich właśnie tytułów.

- W archiwach zachowały się zeszyty uczniów z Żelaznej, którzy jeszcze na początku XX wieku pisali w życiorysach, że są synami wolnego zagrodnika czy wolnego chłopa. Tak silna to była tradycja - opowiada Roman Sękowski.

Granice między stanami były płynne a awans nietrudny - w pewnym okresie marszałkiem dworu biskupów wrocławskich, panów ziemi nyskiej, był właśnie taki ,frei Bauer", nawiasem mówiąc posiadający wszystkie przywileje, wielki majątek i własnych chłopów pańszczyźnianych.

Wśród samych ,herbowych" były oczywiście różnice. W średniowieczu występowali na Śląsku rycerze i władycy, formalnie wolni kmiecie, którzy jednak stopniowo awansowali, tworząc najniższą warstwę śląskiej szlachty. Od XVI wieku wyróżniano więc aż trzy warstwy: najniższej szlachty zwana Adelstand, stan rycerski, czyli Ritterstand, oraz prawdziwych panów - na ów Herrenstand składali się baronowie, hrabiowie i książęta.

Tekst i zdjęcia:

O co chodzi w Hot16Challenge2?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3