Głos czytelnika: Alkohol i Polacy na pokładzie samolotu - trochę wstyd

Jadwiga (dane do wiadomości redakcji)
sxc.hu
Czytelniczka sygnalizuje w DZ, że na lotnisku w Pyrzowicach trzeba płacić za ważenie bagażu, a ona sporo podróżuje. Skoro tyle podróżuje, więc nie wiem, z czym ma problem.

Jak ktoś często lata samolotami, to wystarczy, że weźmie walizkę do ręki i już wie, czy jest cięższa, czy lżejsza od poprzedniego lotu... (rada praktyczna).

Byłam ostatnio na lotnisku w Bristolu UK. Ponieważ nie byłam pewna wagi swego ba-gażu, zważyłam go na lotnisku i zapłaciłam 1 funta (ok. 5 zł), bo tak trzeba. W Polsce z bagażem nie mam problemów, bo mam wagę w domu. Dlatego nie piszcie, że tylko w Polsce są opłaty, bo to nie fair.

Mnie bardziej martwi problem picia alkoholu przez rodaków na pokładzie samolotu. Moja córka, jako stewardesa znająca język polski, często jest proszona o pomoc w poinformowaniu polskiego pasażera o zakazie picia alkoholu wniesionego na pokład samolotu.

Nie są to dla niej miłe chwile, ponieważ człowiek po alkoholu i po zwróceniu uwagi zachowuje się arogancko, a na dodatek córka czuje wstyd przed swoimi znajomymi z pracy. To jest problem, z którym trzeba walczyć.

A tej Pani z listu radzę sobie kupić wagę domową i problem zniknie. Oprac. JJ

Nasz adres:
Dziennik Zachodni Media Centrum,
ul. Baczyńskiego 25a,
41-203 Sosnowiec
[email protected] lub [email protected]

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie