Czy w woj. śląskim pijemy dużo alkoholu? Ile wydają na niego mieszkańcy miast. Gdzie najwięcej? Zobacz ranking

Dorota Niećko
Dorota Niećko
PIENIĄDZE. Zastanawiali się Państwo, ile pieniędzy wydajemy na alkohol? 100 mln zł na piwo albo wódkę? Tak, nawet więcej. Oto dane z 15 miast woj. śląskiego. Tyle przepiliśmy w pandemii. Mimo zamkniętych przez większą część roku barów i pubów i podwyżek cen alkoholu, to spore kwoty. Dostęp do alkoholu jest w Śląskiem bardzo łatwy. Oto trzeźwe i pijane miasta.

Majówka! A jak majówka, to grill w ogródku z piwkiem, drink na balkonie, kieliszek wina przed snem, a może coś jeszcze mocniejszego?

Tyle stresu ma człowiek w tej pandemii, tyle niewiadomych, na dodatek nie ma co robić, bo wszystko zamknięte, należy nam się chwila relaksu, nie? Na dodatek takie promocje są w sklepach, grzech nie skorzystać!

Czy w woj. śląskim pijemy dużo alkoholu? Ile wydają na niego...

Zanim Pójdą państwo do Biedronki po darmowe 12 piw (gdy się kupi drugie 12, to już daje 24, nieźle), trochę Państwu zepsuję dobry humor. Oto, ile pieniędzy wydaje statystycznie każdy dorosły mieszkaniec 15 miast w woj. śląskim na alkohol. To dane za rok 2020, rok pandemii. Rok, w którym wielu z nas miało jakiś kryzys i „ratowało się” alkoholem. Co widać.

Ile pieniędzy wydaliśmy na alkohol w woj. śląskim w 2020 roku? Zobaczcie. Policzyliśmy kwoty dla 15 miast. Oto ile przepił statystyczny każdy dorosły obywatel. Miasta są ułożone w kolejności od tych, gdzie na alkohol wydano najmniej, do tych, gdzie wydano najwięcej. Ciekawe, czy zgadliście, które jest na końcu?

Ile pieniędzy mieszkańcy wydają na alkohol? Sprawdź ranking miast

Kliknij w galerię

Wg raportu firmy Nielsen za rok 2020, na alkohole wydaliśmy w Polsce 39,2 mld zł. To o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Największe wzrosty były w kategoriach: whisky, gin, rum czy tequila. Co ciekawe, spadek był w kategorii piwa. Czy to dlatego, że przez większą część roku bary i puby były zamknięte? Jeśli chodzi o ilość, to kupiliśmy o 1 proc. alkoholu mniej, niż rok wcześniej. Ale też - jako że bary i puby zamknięte, to niewielki spadek i wychodzi na to, że piliśmy w domach.

Prof. Jan Chodkiewicz z Zakładu Psychologii Klinicznej i Psychopatologii Instytut Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadził w pandemicznym 2020 roku badania dotyczące stosunku Polaków do alkoholu. Badał grupy ludzi najczęściej pracujących i z dużych miast dwa razy: wiosną i jesienią. Po drugim badaniu okazało się, że 10 proc. osób spożywa więcej alkoholu niż przed pandemią. Spadł też odsetek osób, deklarujących całkowitą abstynencję. W badaniach zaobserwowano też występowaniem poważnych zaburzeń funkcjonowania psychicznego.

- Alkohol oraz inne substancje psychoaktywne stosowane są przez wiele osób do uśmierzania przykrych stanów emocjonalnych, obniżenia odczuwanego stresu, lęku lub depresji - napisał prof. Chodkiewicz. - Czy wystąpienie pandemii wraz z jej wszystkimi negatywnymi następstwami jest powiązane ze zmianami korzystania z alkoholu? Dane z różnych krajów pokazują znaczący wzrost sprzedaży (w tym sprzedaży wysyłkowej) alkoholu w marcu 2020. W USA (badania firmy Nielsen) w marcu 2020 odnotowano wzrost sprzedaży alkoholu przez Internet o ponad 240 proc. Z drugiej strony same dane o sprzedaży nie wystarczą do oszacowania spożycia alkoholu, gdyż w tym samym czasie zamknięte są restauracje, winiarnie, kluby i puby, gdzie wiele osób, szczególnie młodych regularnie spożywa alkohol - dodał naukowiec.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie