Baner na cmentarzu w Katowicach. "Przepraszam babciu, przepraszam dziadku"

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Spora część Polek i Polaków nie jest zadowolona z zamknięcia cmentarzy w okresie Wszystkich Świętych. Przede wszystkim mają pretensje, że decyzja została ogłoszona niespełna osiem godzin przed wprowadzeniem zakazu odwiedzin. - Przepraszam babciu. Przepraszam dziadku. Zabronili mi do Was przyjść - czytamy na banerze, który zawisł na płocie cmentarza w Katowicach.

Na płocie cmentarza przy ul. Józefowskiej w Katowicach w dniu Wszystkich Świętych pojawił się baner, który jest wyrazem niezadowolenia wobec decyzji rządu Prawa i Sprawiedliwości o zamknięciu cmentarzy od 31 października do 2 listopada.

- Przepraszam babciu. Przepraszam dziadku. Zabronili mi do Was przyjść - czytamy.

Chodzi o cmentarz przy parafii św. Józefa Robotnika.

Autor banerów: Miało to pokazać żal, jaki zwykły szary bytomianin ma do władz kraju

Katowice nie są pierwszym miastem, gdzie pojawiły się tego typu baneru. Jak już pisaliśmy na łamach Dziennika Zachodniego, podobne (O treści: "Przepraszam tato. Zamknęli cmentarz. Przepraszam mamo. Zabronili mi przyjść") zawisły na płotach kilku nekropolii w Bytomiu. W tym najstarszej, czyli Mater Dolorosa.

- Padł pomysł, żeby coś napisać, bo dwóch kolegów nie mogło właśnie iść na grób swoich rodziców - mówił w rozmowie z Szymonem Bijakiem z DZ autor owych banerów.

- Miało to pokazać żal, jaki zwykły szary bytomianin ma do władz kraju. Może nie jestem wielkim katolikiem, ale mam swoje granice, których nie przekroczę. Nie miałbym serca powiesić czegoś w stylu "J***ć PiS" - dodawał.

Z kolei Gazeta Wyborcza donosi, że banery z płotów zdjęła policja.

Handlarze zniczy i kwiatów: Zamknięcie cmentarzy to jest koniec. Nie będziemy mieli z czego żyć!

Przypomnijmy, że decyzja, z którą ciężko pogodzić się wielu Polakom, została ogłoszona przez premiera Mateusza Morawieckiego niespełna osiem godzin przed zamknięciem cmentarzy.

Był to cios nie tylko dla osób, które chciały odwiedzić swoich bliskich, ale również dla przedsiębiorców, którzy z handlu kwiatami i zniczami we Wszystkich Świętych żyją wraz z rodzinami przez kilka miesięcy.

- Zamknięcie cmentarzy to jest koniec, dramat. Nie będziemy mieli z czego żyć! Podejrzewam, że wiele osób będzie musiało ogłosić upadłość. Dlaczego nie ogłoszono tej decyzji wcześniej? Inaczej zaplanowalibyśmy zatowarowanie, a tak możemy tylko liczyć pieniądze wyrzucone w błoto - mówił Adam, sprzedający znicze pod cmentarzem Mater Dolorosa.

Jako pierwsze rękę do handlarzy wyciągnęły samorządy. Część z nich zapowiedziała, że odkupi kwiaty. To np. Sosnowiec oraz Bytom. Później zareagował również rząd PiS, który zapowiedział wsparcie.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomasz

Trupy i tak nie przeczytają

T
Tomasz

Trupy i tak nie przeczytają.

Dodaj ogłoszenie