Tychy budują nowe dworce kolejowe, a Przewozy Regionalne zabierają im "Flirty" Tychy budują nowe dworce kolejowe, a Przewozy Regionalne zabierają im "Flirty"

Tychy budują nowe dworce kolejowe, a Przewozy Regionalne zabierają im "Flirty" (© FOT. ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Planujesz wakacyjny wyjazd nad morze lub w Góry Świętokrzyskie? Licz się z tym, że nie będzie łatwo tam dotrzeć! PKP Intercity przygotowało listę najbardziej niedochodowych połączeń - to z nich w pierwszym rzędzie wskazywać będzie te, które znikną z rozkładu od 1 czerwca.

Na 43 zagrożone pociągi Tanich Linii Kolejowych aż 16 przejeżdża przez województwo śląskie! Na "czarnej liście" znalazły się między innymi relacje Kraków - Katowice - Gdynia; Bielsko-Biała - Warszawa Wschodnia, Katowice - Kielce i Wrocław - Gliwice - Lublin. Z rozkładu mogą wylecieć też obsługiwane przez spółkę regionalne połączenia z Katowic do Częstochowy i Wisły Głębce. Skomplikować może się ponadto dojazd ze Śląska na Suwal-szczyznę, gdyż przewoźnik rozważa zakończenie połączenia Wrocław - Katowice - Suwałki w Białymstoku.

- To nie jest jeszcze ostateczna lista, choć faktem jest, że od 1 czerwca ograniczymy ilość połączeń. Z rozkładu zniknie jednak nie więcej niż trzydzieści pociągów. Szczegółową ich listę przedstawimy po 20 maja, tak aby na tydzień przed wejściem zmian w życie powiadomić pasażerów - mówi Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity.

Dlaczego największy polski operator przewozów międzywojewódzkich w przeddzień letnich wakacji ogranicza swą ofertę? - Nie może dłużej utrzymywać połączeń, które nie cieszą się zainteresowaniem pasażerów. To nieuzasadnione ekonomicznie - argumentuje Ney.

Z "pomocą" spółce Intercity przyszły zarządzające torowiskami Polskie Linie Kolejowe. Nie mogąc wyegzekwować zaległych pieniędzy za korzystanie z infrastruktury, zażądały one od przewoź-nika ograniczenia liczby połączeń.
Podobną genezę miało zatrzymanie obsługiwanych przez spółkę Przewozy Regionalne połączeń InterRegio. O ile jednak PR desperacko walczyły o przywrócenie InterRegio do ruchu (po blisko dwóch tygodniach prób połączenia te wracają jedynie na ten weekend), to Intercity nawet nie starała się próbować zachować swej oferty w dotychczasowym kształcie.

Być może rację więc mieli eksperci, którzy sugerowali, iż spór z PLK jest dla przewoźnika dobrym pretekstem dla przeprowadzenia tego, co i tak miał w planach, choć na funkcjonowanie pociągów TLK miał zakontraktowaną dotację z Ministerstwa Infrastruktury.

- Tyle tylko, że wysokość tej dotacji nie zmienia się od lat i w tym roku jest już na ukończeniu. Z drugiej strony jednak połączenia TLK mają status wykonujących służbę publiczną i z tego powodu powinny być utrzymane, a tymczasem ani przewoźnik, ani resort zupełnie nie walczyli o te pociągi - komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Przestrzega też, iż czerwcowe cięcia w ofercie Intercity mogą być dopiero początkiem końca Tanich Linii Kolejowych.
- Dochodzą do nas sygnały, że znaczna ilość tych połączeń może wypaść z przyszłorocznego rozkładu - mówi Furgalski.

Wiadomości Katowice, Wydarzenia Katowice

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!