Na ulicy Dworcowej w Katowicach straszy dziura po kamienicy. A gdyby tak zbudować tam hostel?

Miejsce po kamienicy przy ul. Dworcowej 11 zieje pustką od 2009 roku. Jej właściciel planował początkowo dom towarowy w tym miejscu, ale ostatecznie wyburzył budynek, który nie był wpisany na listę zabytków. Choć wspominał o planach odtworzenia fasady i klatki schodowej budynku, dotąd do nich nie powrócił. I chwilowo się na to nie zanosi. - Próbuję znaleźć współinwestora, ale jest to bardzo trudne - mówi Andrzej Rudy. Podtrzymuje jednak zamiar odtworzenia elewacji frontowej.

Tymczasem powstał projekt plomby w tym miejscu, który w niczym nie przypomina dawnej kamienicy. Jego autorem jest Grzegorz Grzywacz, absolwent katowickiej Wyższej Szkoły Technicznej. Dworcową 11 wziął na warsztat w ramach swojej pracy dyplomowej. - Projektując plombę można pójść dwiema drogami: kontynuacji i zaprzeczenia - mówi Grzywacz. Zdecydował się na drugie rozwiązanie. W swoim projekcie nawiązał do modernizmu. Zaproponował przeznaczenie plomby na hostel, uzupełniony o usługi i biura. - Brakuje nam hosteli, które byłyby konkurencją dla drogich hoteli - argumentuje.

Założeniem projektu było też otwarcie budynku i zaproszenie do wewnątrz oficyny. Architekt wycofał kondygnację parterową, podkreślając ten zabieg ciemniejszym kolorem. Dzięki temu wyższe kondygnacje zyskują wrażenie lekkości. Charakterystycznym elementem staje się przeszklenie, które przeszywa cały budynek wertykalnie. Autor projektu pomyślał nawet o stojakach na rowery, a identyfikację wizualną zaplanował o ośmiu językach.

Zadanie zaprojektowania plomb postawił przed doktorantami Prof. Jan Muszyński, wykładowca Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach. - Proces wyburzania Katowic mocno ostatnio przyspieszył. Takich miejsc w Katowicach jest więcej i szykują się następne - mówi prof. Muszyński.

Wiadomości Katowice, Wydarzenia Katowice

Komentarze (9)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

elka (gość)

Może projekt tego studenta jest dobrym pomysłem,ale nie w tym miejscu.Jakoś nie pasuje do całości ulicy.

agawa (gość)

Jakie wrażenie lekkości? Wielkie to i dominuje nad sąsiednimi zabudowaniami, zupełnie niesłusznie, bo projekt jest przeciętny. Nie wiem, jak praca mogła być pozytywnie oceniona, skoro projekt nie bierze w ogóle pod uwagę sąsiedztwa. Niech sobie będzie nawiązaniem do modernizmu, ale tu nie pasują ani gabaryty, ani kolorystyka. Tylko pomysł umieszczenia hostelu w centrum jest ok (chociaż nie wiem, jakie w Katowicach jest zainteresowanie na takie usługi).

kaktus (gość)

studenciku czy doktoranciku do wawy tam takich potrzebuja i tyn nowoczesny polski styl promujcie. Karton z powycinanymi otowrami lepiej sie prezentuje. Ciekawe czy te "artysty" sami mieszkaja w takich dziwadlach czy tylko nas karmia ich "sztuka"

paoloban

wpiszcie w google "katowice ul karłowicza 13" w grafice pierwsze zdjęcie.

bardzo prosty przykład że da się połączyć nowoczesny styl budownictwa z charakterystyczną zabudową regionu. oczywiście pokazany budynek można by było zaprojektować też z większą fantazją, ale ten budynek który pokazałem ma moim zdaniem więcej charakteru niż zaprojektowany hostel.

Co do Starej zabudowy to ja też bym dyskutował-bo ten styl historycyzmu też "nie jest nasz"
to też są sztuczne nawiązania do innych historycznych stylów architektury. Nie zgadzam się z modernizmem na siłę- dziwi mnie że nie próbuję się zrobić czegoś naszego. Nawet czasem kosztem estetyki-ale niech to będzie nasze i ma charakter.

Przykład dworca PKP osobiście uważam ze realizowany projekt jest ładniejszy od projektu studia KONIOR(który można zobaczyć na ich stronie) ale tamten na pewno był bardziej Śląski:) można było przemyśleć jakiś kompromis...

kielich pękł wreszcie (gość)

Wystarczy, że w Centrum Katowic powstaje najbrzydszy dworzec kolejowy w Polsce. CO za ohyda, rzygać się chce. ten budynek będzie przypominał mi melinę dla obłąkanych i alkoholików. Mam tylko nadzieję, że podzieli los swojego równie głupiego poprzednika za jakieś 20 lat.

gzyms i architraw (gość) (er)

Tak, właśnie. Stara zabudowa tylko w starym stylu. Jak chcecie afiszować się swoimi prymitywnymi współczesnymi pomysłami to zbudujcie sobie dzielnicę od nowa, np. w murckowskich lasach, a z centrum Katowic wynocha! Miernota, miernota i jeszcze raz współczesna polska miernota. Wydaje się wam, że reprezentujecie sztukę w najwyższym wydaniu, a tym czasem nie potraficie dyletanci odróżnić soli od cukru.

er (gość)

a chciałbyś tam widzieć jakąś historyzującą kamienicę z gzymsem, fryzem, architrawem? żartujesz sobie chyba.

ollendorff (gość)

Problem współczesnych młodzików z architektury polega na tym, ze te ich pseudo dziwactwa współczesnej architektury miejskiej za wszelką cenę chcą wkomponować w stare kamienice. Aby wszystkim unaocznić bezsens takiego zamierzenia to wystarczy sobie wyobrazić to nowe cudo z dala od takiej zabudowy, np. na osiedlu 1000-lecia obok jakiegoś pawilonu handlowego. Tam oczywiście taki gniot przegrywa z otoczeniem na całej linii, po prostu ginie w tłumie. Więc o co chodzi współczesnych samozwańczym pseudo architektom? Brak talentu chcą podbudować starymi kamienicami, gdzie instalując swoje wypociny, które w takim zestawieniu zawsze będą się gryzły. Paryż już dawno to zrozumiał i współczesną architekturę wyrzucił poza Centrum, które jest zabytkowe i stare. A u nas, jak zwykle, Polak mądry po szkodzie.