Piłkarze UKS Sprint Katowice wygrali Turniej Orlika i wrócili z Pucharem Premiera Donalda Tuska

Młodzi piłkarze UKS Sprint Katowice wygrali w Warszawie krajowy finał Turnieju Orlika o Puchar Premiera Donalda Tuska 2012! Okazali się najlepsi w kategorii chłopców młodszych.
 www.turniejorlika.pl

Zanim jednak katowiczanie wyjechali do stolicy musieli przejść trzy etapy rywalizacji. Najpierw wygrali eliminacje gminne, potem eliminacje wojewódzkie oraz finał wojewódzki, który został rozegrany w Pszczynie.
- Eliminacje gminne były dla nas trudne, bo przez jeden remis o awansie zdecydował bilans bramek. Natomiast w na szczeblu wojewódzkim było już łatwiej – ocenia trener Paweł Siedlecki.

I tylko najlepsza drużyna z województwa Śląskiego awansowała do krajowego finału w Warszawie. W stolicy katowiczanie od początku radzili sobie znakomicie, począwszy od fazy grupowej. Zwyciężyli w spotkaniach z UKS 4 Siedlce (3:1) i Beniaminkiem Team Krosno (1:0), a także zremisowali z ekipą Polubsiki Stargard Szczeciński (2:2). Zgromadzili więc łącznie 7 punktów i z pierwszego miejsca awansowali do ćwierćfinałów.
- Uważam, że trafiliśmy do najmocniejszej grupy. W tych spotkaniach dopisało nam też szczęście – przyznaje szkoleniowiec UKS Sprint Katowice.

W fazie pucharowej zaprezentowali się równie świetnie. Grę w półfinale zapewnili sobie po rozbiciu Dream Teamu Łęczna 4:0. W walce o finał katowiczanie z kolei odprawili z kwitkiem SP 2 Żnin 3:1.

Tym samym od wielkiego sukcesu dzielił ich już tylko jeden pojedynek. Na warszawskim Torwarze ich rywalizację w decydującym meczu oglądali m.in. minister sportu Joanna Mucha i premier Donald Tusk. Zobaczyli bardzo dobrą i mądrą grę Sprintu Katowice, która pozwoliła na pokonanie Orlika Team Zduńska Wola 2:0.
- Chłopaki są szczęśliwi i zadowoleni. Ciężką pracą zasłużyli sobie na pierwsze miejsce. Każdy jedzie z nadzieją na zwycięstwo. My pojechaliśmy na finał krajowy, by w pierwszej kolejności zaprezentować się jak najlepiej. I udało się wygrać – mówi Siedlecki.
- To była już nasza trzecia wizyta w Warszawie. Za każdym razem wychodziliśmy z grupy i najpierw odpadliśmy w ćwierćfinale, potem zajęliśmy 4 miejsce, a teraz udało się wygrać. Z każdym rokiem coraz lepiej – dodaje.

Katowiczanie na tle rywali wyróżniali się szczególnie znakomitą grą w defensywie, co przekładało się na mało straconych goli, a także skutecznie kontrataki. Jak już piłkarze z pola dali się ograć, to ratował ich w bramce Wojciech Janiec, który zaliczył kilka kapitalnych parad.
- Uczę chłopaków, że broni cały zespół. I już zawodnicy z przodu starają się odebrać rywalom piłkę – podkreśla trener.

Piłkarze Sprintu Katowice na co dzień chodzą do jednej szkoły – Szkoła Podstawowa nr 51 i muszą trenować na niewymiarowej hali, bo nie mają boiska.
- Właśnie „walczymy” o wybudowanie „Orlika” - tłumaczy Paweł Siedlecki.

  • Dziennik Zachodni
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.