Materiał informacyjny

Kiedyś poznawaliśmy gry będące poza naszym zasięgiem, czy to z powodu braku umiejętności, czy odpowiedniego sprzętu, patrząc przez ramię starszego brata lub kolegi. Obecnie dzięki tzw. streamingowi możemy podziwiać technikę gry graczy z całego świata. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by samemu dołączyć do tego - coraz szerszego - grona.

O popularności streamingu najlepiej świadczą liczby — według analiz rynkowych streaming z rozgrywek regularnie ogląda około 500 milionów graczy. Oznacza to, że tego rodzaju rozrywką zajmuje się ponad połowa wszystkich grających osób na całym świecie. W jaki sposób można przejść na drugą stronę lustra i z biernego obserwatora stać się streamerem, którego wyczyny śledzą widzowie z najróżniejszych zakątków globu?

Stream a szybkość internetu


Podstawową sprawą, jeżeli chodzi o streamowanie, jest odpowiednio szybkie łącze. Jak szybkie? Według informacji, które można znaleźć na stronie najpopularniejszej obecnie platformy streamingowej o nazwie Twitch, do streamowania teoretycznie wystarczy przepustowość rzędu 3 Mb/s. Jednakże pamiętajmy, że są to wymagania minimalne – jeżeli chcemy zaserwować naszym odbiorcom ultra-płynne video w wysokiej rozdzielczości, wspomniane 3 Mb/s raczej nam nie wystarczy. Musimy brać też pod uwagę dodatkowe obciążenie związane z graniem w sieci (jeżeli nas interesują tego rodzaju tytuły). Zdaniem specjalistów do płynnego, „bezlagowego” grania potrzebne jest co najmniej 10 Mb/s. Dorzućmy do tego jeszcze konieczność zadbania o stabilność połączenia (rozłączenie z serwerem w kluczowym momencie rozgrywki na pewno nie przysporzy nam widzów) i poziom wymagań znacznie nam wzrasta. Z tego względu najkorzystniej jest zainwestować w światłowód, który nie tylko zapewnia przepływ danych rzędu 300 Mb/s , umożliwiając płynny i wyraźny stream, ale też jest wolny od wszelkiego rodzaju internetowych „czkawek” zdarzających się przy połączeniach innego typu. Dodatkowy atut stanowi również jego doskonała sprawność w kwestii uplinku, odgrywająca kluczową rolę przy streamowaniu. W dużych miastach takich, jak Katowice, internet światłowodowy oferuje np. Orange, które, ku uciesze mniej zorientowanych technicznie graczy, do zakupu dodaje gratis szybką i sprawną instalację.

Gromadzimy hardware


Skoro już odpowiedzieliśmy sobie na pytanie „jak" będziemy streamować (płynnie i w wysokiej jakości), warto teraz zastanowić się, czym właściwie będziemy to robić. Przede wszystkim potrzebny jest mocny sprzęt — nawet najlepsza przepustowość internetu zda się na nic, jeżeli nasz sprzęt nie potrafi udźwignąć szczegółowej grafiki. Jeżeli jednak akurat nie dysponujemy potężnym PC z prawdziwego zdarzenia, możemy obejść tę niedogodność, skupiając się np. na tytułach Indie z mniej spektakularną grafiką — odbiorców takich gier nie brakuje, a nasz leciwy procesor i karta graficzna nie będą musiały zmagać się z przetwarzaniem natłoku efektów specjalnych. Milczący stream to martwy stream, zatem nie obejdzie się bez mikrofonu do kontaktu z fanami oraz komentowania naszych poczynań. Popularne rozwiązanie stanowi także dorzucenie do naszego zestawu kamerki, którą skierujemy na naszą twarz. Dzięki niej publika będzie mogła się z nami bliżej identyfikować oraz podziwiać tzw. reaction shots, czyli wyjątkowo efektowne reakcje na wydarzenia rozgrywające się na ekranie.

Tu swoje zalety ponownie ujawnia światłowód, który jest wręcz stworzony do streamowania z domowych kamerek video. Wypada również zastanowić się nad doborem odpowiedniego oprogramowania, które pozwoli nie tylko uchwycić nasze wirtualne osiągnięcia, ale też efektownie je edytować i miksować. Ciekawą propozycją w tej dziedzinie jest OpenBroadcaster. Oferuje on wiele przydatnych możliwości do wykorzystania przy pracy z audio i video, a co istotne z perspektywy początkującego streamera – jest też darmowy.

Gdzie i w co grać?


Mamy szybki internet oraz odpowiedni sprzęt. Teraz pozostają kwestie platformy oraz doboru gier. Jeżeli chodzi o tę pierwszą sprawę, obecnie najpopularniejszym rozwiązaniem jest Twitch — przeciętna liczba aktywnych użytkowników wynosząca 622 000 widzów mówi sama za siebie. Jeżeli zaś chodzi o gry, wybór mamy naprawdę ogromny. Przede wszystkim warto spróbować znaleźć swoją niszę — streamów LoLa czy CoD mamy wszak na pęczki, ale już o wiele trudniej znaleźć jakiś dobry stream mniej znanego tytułu. Takie małe perełki nader często posiadają ukrytą, lecz bardzo aktywną rzeszę fanów badających każdy niuans swojego ulubionego tytułu. Jeżeli więc trafimy z doborem gry w dziesiątkę, możemy szybko dorobić się grona wiernych i oddanych widzów. By mieć pewność, że uda nam się wybić poza garstkę najbliższych znajomych, warto obwieszczać każdy nasz stream na mediach społecznościowych — istnieje bowiem szansa, że wywoła to swoisty efekt kuli śnieżnej, przez co każdy kolejny widz przyciągnie następnych odbiorców. Pamiętajmy, że tu najtrudniejsze są początki — potem już jest na szczęście z górki.

Podsumowując: do streamowania potrzebujemy szybkiego internetu, mikrofonu oraz (opcjonalnie) kamerki do kontaktu z widzami i dobrze dobranej gry z rzeszą oddanych fanów. Potem nie pozostaje już nic innego jak wytrwale stremować i liczyć na łut szczęścia, który pozwoli nam wypłynąć z naszą twórczością na szerokie wody.

Rozrywka