Możesz sprawdzić, czy jesteś na liście dłużników

Czy wpisano cię na listę dłużników i kto szukał informacji na ten temat - tego możesz się dowiedzieć bezpłatnie. Swoje bazy udostępniają instytucje gromadzące informacje na temat niezapłaconych rat, rachunków za telefon, czynsz, prąd, alimentów, czy podatków lokalnych.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Tam też sięgają po dane zwykłego Kowalskiego firmy, które boją się, że za dostarczone usługi czy towar mu się nie zapłaci. Aby ustrzec się wpadki, sprawdzają rzetelność klienta.

Na rzecz firm sprzedających towary i usługi od 2003 r. działają Biura Informacji Gospodarczej. Na razie są trzy: InfoMonitor, Krajowy Rejestr Długów BIG, ERIF BIG SA.

To one m.in. zbierają informacje o osobach, które nie płacą rachunków i wydają tzw. raporty bankom i instytucjom sprawdzającym potencjalnych klientów. Właśnie teraz w Krajowym Rejestrze Długów baza danych została otwarta dla wszystkich konsumentów. Każda osoba prywatna może bezpłatnie sprawdzić, czy ktoś ją do niej zgłosił. Dzieje się tak, gdy kwota zobowiązania od konsumenta wynosi co najmniej 200 zł, a od przedsiębiorcy 500 zł.
∨ Czytaj dalej

Termin płatności, np. czynszu, opłat abonamentowych za telefon, kablówkę, internet, czy kary za jazdę na gapę, musiał upłynąć co najmniej przed 60 dniami.

- Zalegający z zapłatą czy spłatą to zazwyczaj mężczyzna z Mazowsza lub Śląska w wieku 30-39 lat - mówi Iwona Słomska, rzeczniczka firmy windykacyjnej KRUK SA.

Jak podaje Lidia Roman, rzeczniczka prasowa InfoMonitora, średnie zadłużenie przeciętnego Kowalskiego figurującego w bazach dłużników to 8.809 zł. Łączna kwota zaległego zadłużenia niemal 2 mln Polaków wynosi już około 15 mld zł. W bazie KRD informacje dotyczące osób prywatnych stanowią ponad 60 proc. zasobów. O tych długach dowie się firma, która sięgnie po te dane.

Prywatność każdego z nas jest bardzo cenna, warto więc wiedzieć, czy ktoś jej nie naruszył, posługując się chronionymi danymi osobowymi w bezprawny sposób. Trzeba bowiem pamiętać, że wierzyciel ma ustawowy obowiązek usunięcia informacji o długu najpóźniej 14 dni po jego uregulowaniu. Okazją, by sprawdzić, czy to zrobił, jest włączenie się po raz pierwszy przez Krajowy Rejestr Długów w styczniowe obchody Dnia Ochrony Danych Osobowych i otwarcie swojej bazy dla wszystkich konsumentów.

- Do 14 lutego 2010 r. każdy, kto zarejestruje się w Serwisie Ochrony Konsumenta - naszej specjalnej usłudze dla osób prywatnych - będzie mógł bezpłatnie sprawdzać dowolną liczbę razy i bezterminowo, czy widnieje na liście dłużników oraz dowiedzieć się, czy ktoś inny nie sprawdzał informacji o nim - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Osoby prywatne mogą mieć wgląd do danych przez stronę internetową www.krd.pl. Wystarczy wypełnić dostępny tam prosty formularz rejestracyjny oraz dosłać e-mailem skan dokumentu tożsamości lub jego wyraźne zdjęcie wykonane cyfrówką, aby korzystać z tej możliwości.

Co dostaniemy w zamian? Informację, czy jesteśmy dopisani do tej największej bazy dłużników w Polsce, a jeśli tak to przez kogo, na jaką kwotę i z jakiego tytułu wynika zobowiązanie. Warto to zrobić zwłaszcza w sytuacji, gdy otrzymało się odmowę udzielenia kredytu lub zakupów na raty. I odwrotnie, kiedy staramy się o kredyt i chcemy mieć pewność, że informacja o zadłużeniu, które już zostało spłacone - zniknęło z bazy dłużników.

Komentarze (3)

avatar
avatar
ueciuxjvt (gość)

JarTwI eohhtceeeexq, [url=http://jphmbwunnekn.com/]jphmbwunnekn[/url], [link=http://cwkmjftahzsq.com/]cwkmjftahzsq[/link], http://elgljhhprsbj.com/

Wybierz kategorię