Okazuje się, że dobro można zmierzyć. Międzynarodowa kampania "Kilometry Dobra" to zabawa, która polega na układaniu ciągu monet o jednym nominale i próba pobicia rekordu Guinnessa w długości tego ciągu. jednocześnie zbierane są pieniądze na podopiecznych Domu Aniołów Stróżów.

Katowice mierzyły dobro. W sobotę, 3 marca, w Silesii City Center podopieczni Domu Aniołów Stróżów wyklejali duże złotówki. W sklepie stanęło sześć stoisk warsztatowych, gdzie można było zaprojektować własną przypinkę, kartki i ozdoby wielkanocne, torbę lnianą, zagrać w planszówki. Każdy mógł dołączyć do małych "Aniokłków". Najważniejsze jednak było finałowe układanie ciągu z duzych monet. W ten sposób można było w kilometrach zmierzyć dobro.

Kampania "Kilometry Dobra" polega na pozyskaniu darczyńców poprzez różne akcje, warsztaty, koncerty i inne wydarzenia. W katowickiej Silesii City Center można było przykładowo wrzucić pieniądze do puszki.

- To świetny pomysł. Symboliczne pokazanie, że dobro można zmierzyć. Z radością włączyliśmy się do akcji, która podobnie jak nasza świąteczna akcja "Uskrzydlamy", daje szansę integracji wokół pomagania. Istotne jest też to, że nie jest to jednorazowa kampania. Jest czas by zrobić wiele dobrych wydarzeń wokół tego - podkreśla Monika Bajka, prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży Dom Aniołów Stróżów w Katowicach, które od 25 lat działa na rzecz dzieci, młodzieży i rodzin wykluczonych społecznie z pogórniczych i pohutniczych dzielnic. Organizacja jest jedną z ponad 40-tu, które znalazły się w koalicji tegorocznej kampanii.

"Kilometry Dobra" to stworzona przez Polski Instytutu Filantropii kampania dobroczynna, w której co roku mogą wziąć udział organizacje z całego świata. Dzięki kampanii w ciągu ostatnich czterech lat do fundacji i stowarzyszeń trafiło już ponad 3,2 mln zł na realizację 130 projektów.

- „Kilometry Dobra” są inicjatywą, która szczególnie zasługuje na wsparcie. Przede wszystkim ze względu na szlachetny cel, ale również dlatego, że znakomicie wpisuje się w ideę budowania społeczeństwa obywatelskiego, którego istotą jest także wzajemna pomoc. Dlatego zachęcam wszystkich mieszkańców i katowickie firmy do zaangażowania się w ten wspaniały projekt - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

- Na uwagę zasługuje fakt, że w Katowicach środki zostaną przeznaczone na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży „Dom Aniołów Stróżów”, które prężnie działa na rzecz osób, w szczególności dzieci, wykluczonych społecznie m.in. przez biedę. Za to duże zaangażowanie w pracy na rzecz naszych mieszkańców chcę dziś szczególnie podziękować Monice Bajce, prezes Stowarzyszenia - dodaje prezydent.

Cel zbiórki to "Kilometry Dobra Dla Odmiany życia dzieci i młodzieży z trudnych środowisk”. Od 1 marca zebrano dla podopiecznych Domu Aniołów Stróżów już ponad 3 tysiące złotych, czyli 83,39 metrów "Dobra". Kampania rozpoczeła się 1 marca, ale potrwa aż do 3 czerwca. W tym czasie pieniądze będą pozyskiwane na wiele sposobów. Katowicki finał zaplanowano 3 czerwca na katowickim rynku.

Akcję mozna także wspomóc nie wychodząc z domu. Wystarczy wejść na stronę kilometrydobra.pl, wybrać Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży Dom Aniołów Stróżów w Katowicach i wpłacić darowiznę – swoje metry dobra.

Wiadomości Katowice, Wydarzenia Katowice

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Mieszkaniec (gość)

Gdzie są instytucje, które tą pomocą powinny się zajmować ( mam na myśli te prawdziwe instytucje). Dlaczego nie ma kontroli w tych instytucjach, dlaczego nie ma wglądu do rozliczeń tych instytucji?
Dlaczego w MOP-sach urzędasy nie dźwigną swych spaśnych tyłków i nie sprawdzą komu dają pieniądze, komu finansują przedszkola dla dzieci? Dlaczego rodzice tych dzieci nie pracują? Ale po co MPS ma się przepracowywać skoro rozdaje pieniądze podatników, a dla ludzi starszych, biednych, schorowanych nie już później pieniędzy?

Byla pracownica (gość) (Janek)

Oczywiscie, ze tak. Malo tego - te dzieci maja rodzicow, ktorzy sa roszczeniowi a nic od siebie nie daja. Brak pracy z wyboru, wszelkiego rodzaju uzywki z wyboru (na to pieniadze zawsze maja). Niestety pomoc nie tak powinna wygladac, zeby rozdawac wszystko za darmo. Dom Aniolow Strozow traktuje swoich pracownikow jak Murzynow. Tam tylko zarzad godnie zarabia a pracownicy po 1500 zl. Najlepsze jest to, ze pracownicy ktorzy pomagaja tym "biednym ludziom" niejednokrotnie pracujac po 200h w miesiacu sa w duzo gorszej sytuacji materialnej od podopiecznych...

Janek (gość)

Te wszystkie akcje w wielu przypadkach ( nie we wszystkich) to wyciąganie od ludzi pieniędzy mimo iż płacą uczciwie podatki.