Katowice znów zmalały. W ciągu roku liczba mieszkańców stolicy aglomeracji spadła o 4005 osób i wyniosła na koniec grudnia 2016 roku 285 143. Jedynymi dzielnicami miasta, gdzie liczba mieszkańców przekracza jeszcze 20 tys. są Ligota wraz z Panewnikami, Śródmieście, Piotrowice z Ochojcem oraz osiedle Tysiąclecia. W najmniej zaludnionej dzielnicy – Zarzeczu – mieszka 2520 osób. Ile mieszkańców liczą katowickie dzielnice? Sprawdziliśmy!

Zmieniamy miasto

Komentarze (9)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Maryśka (gość)

to jest wina prawicowych rządów, ludzie czują że miastem rządzą uszoki i pis i mają tego dość, druga sprawa to wiele osób nie płaci pit w kato chociaż tak mieszka bo nikt do tego nie zachęca,ale z drugiej strony po co się dokładać na wylewanie betonu w centrum jak nie można nawet wymalować strzałek na drzewach przy trasach rowerowych w obfitych lasach katowickich

Mody (gość)

Ceny mieszkań wynajmu/kupna odstraszają ludzi... Ludzie wolą Siemianowice, Chorzów bo dużo taniej

Tomssz (gość)

Taaa, a jednocześnie wybudowano mieszkań na kilka tysięcy, ludzie się po prostu nie meldują i tyle.

Obiektywny_ (gość)

Pytanie podstawowe, gdzie te 4005 osób wyemigrowało? Jaka jest przyczyna?
Przecież Katowice się rozwijają dość prężnie.
Tutaj szukałbym również przyczynę niskiego poziomu bezrobocia....Ponieważ według wyliczeń 4005 osób to 1,38% z 289 148 osób....po odjęciu pozostaje 285 143 osób. O tyle można zmniejszyć bezrobocie związane z emigracją.
Ogólnie rzecz biorąc jest to spory problem dla miasta ponieważ w tym tempie za 30 lat pozbędziemy się 41,4 % populacji...miasto przestanie się rozwijać