Chcieć to móc - to dewiza życiowa Grzegorza Furgo Chcieć to móc - to dewiza życiowa Grzegorza Furgo

Chcieć to móc - to dewiza życiowa Grzegorza Furgo.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

To był dla niego bardzo dobry rok. Można śmiało powiedzieć, że się wdrapał na światową półkę kultury. To za jego sprawą mogliśmy oglądać w Trójmieście dzieła Brunona Schultza, Pabla Picassa czy Leona Wyczółkowskiego.

To był dla niego bardzo dobry rok. Można śmiało powiedzieć, że się wdrapał na światową półkę kultury. To za jego sprawą mogliśmy oglądać w Trójmieście dzieła Brunona Schultza, Pabla Picassa czy Leona Wyczółkowskiego. To także za jego sprawą gwiazdą festiwalu w Sopocie był Ricky Martin.



Grzegorz Furgo żartuje, że jego serce należy do... kultury.
Kiedyś wielki aktor i reżyser Jan Świderski powiedział mu: Bądź konsekwentny w tym, co robisz. Więc jest.


Konsekwentnie
dzieli serce



między malarstwo i teatr. Czasami także oddaje je muzyce.
Jest szefem Agencji Kontakt. Ale zanim poszedł na swoje, uczył się menedżerowania w Bałtyckiej Agencji Artystycznej.


- To tam zdobyłem pierwsze szlify. Koniec lat siedemdziesiątych. Opole - wspomina. Zespół Bajm jeszcze nikomu nieznany wygrywa festiwal piosenki. A ja im natychmiast zaproponowałem trasę koncertową po Polsce. To był strzał w dziesiątkę. I ten wiatr w żagle, na które czeka każdy młody człowiek.



Potem były jeszcze inne imprezy i koncerty. Siermiężnie nieco. Można powiedzieć, jakie czasy, takie gwiazdy. Nie to co dziś. Europa na wyciągnięcie ręki i można sprowadzić każdego, kto się menedżerowi zamarzy. Byle tylko mieć pieniądze.



I tak nadal organizowałby koncerty, gdyby nie następny wielki człowiek w jego życiu, Zygmunt Hübner - reżyser i dyrektor teatrów. To on mu powiedział: Grzesiu, skończ z tymi chałturami. I zajmij się organizowaniem spektakli teatralnych. Sprowadzaj ludziom teatr.



- To były święte słowa - mówi Furgo. I dzisiaj z dumą obserwuje, jak na jego spektakle zapraszane z teatrów warszawskich do Trójmiasta ciągną tłumy. A bilety wykupywane są na kilka tygodni wstecz.



Wierzy, że teraz nadal będzie przyciągać ludzi. Że te spektakle to nie moda, a zwyczajna potrzeba.



Ale mimo tych sukcesów teatralnych czuł pewien niedosyt. Z tego niedosytu zrodził się pomysł na wystawy malarskie.
Choć on sam mówi, że tak naprawdę o wszystkim


zdecydował
przypadek.



Jako szef firmy Kontakt trafił do Rzymu. I to na wystawę malarską. - Porozmawiałem z organizatorem, a potem pomyślałem - dlaczego u nas nie spróbować, coś takiego zrobić? - wspomina. Dlaczego Polacy nie mają oglądać Pabla Picassa czy Salvadora Dalego w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie?



Wychodzi z założenia, że chcieć to móc. I jakoś się udaje - dodaje ze śmiechem. W tym roku za jego sprawą obejrzymy w Polsce dzieła Leonarda da Vinci na wystawie zatytułowanej "Geniusz i jego machiny". Dla miłośników Tolkiena też coś będzie. Świat Tolkiena, tym razem prezentowany przez światowych, współczesnych malarzy. No i na deser piosenkarka francuska Patricia Kaas.



A jaki jest Grzegorz Furgo prywatnie?



On sam mówi, że niewiele jest tu do powiedzenia. Ta sama żona od lat. I dwie fantastyczne córki.


Rodzinny stan dopełniają dwa psy: rottweiler i wilczek kaszubski. Coraz mniej lubi podróżować. Za to coraz bardziej lubi się zaszyć u siebie na Kaszubach, w swoim domku letniskowym we wsi Plensy. Niewiele mu wtedy do szczęścia potrzeba.



Politykiem nie będzie


- Data urodzenia: 7 kwietnia 1957.

- Znak zodiaku: Baran.

- Rodzina: żona Dorota i dwie córki: Patrycja i Natalia.

- Nauka: studiuje politologię, bo interesuje się polityką. Ale politykiem nie będzie.

Wiadomości Katowice, Wydarzenia Katowice

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

zatrudniona (gość)

studentom pracujacym na wystawie do dzisiaj nie wyplacil nalezacych sie im za prace pieniedzy. sprawa trafila do sadu. nie promujcie ludzi ktorzy robią trzepią kasę oszukując uczciwych!