RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Katowice » Mieszkańcy osiedla Gwarków domagają się zamknięcia sklepu z dopalaczami

Mieszkańcy osiedla Gwarków domagają się zamknięcia sklepu z dopalaczami

2009-11-13, Aktualizacja: 2009-11-13 08:43

Dziennik Zachodni Barbara Musiałek

Przy ulicy Wielkopolskiej powstał sklep z tak zwanymi dopalaczami, czyli środkami, które działają podobnie jak narkotyki. Mieszkańcy okolicznych bloków, którzy już teraz nie potrafią poradzić sobie z grupkami młodych ludzi, które gromadzą się na klatkach schodowych i popijają alkohol, domagają się jego zamknięcia.

Ten sklep młodzi ludzie powinni omijać z daleka - mówi Sławomir Mianowski, mieszkaniec osiedla. (© Fot. Agnieszka Materna)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
- W okolicy jest 17 barów, a teraz dołożyli nam jeszcze sklep z dopalaczami. Wieczorami jak się grupa kilkunastu wstawionych osób zbierze pod blokiem, to strach nawet do sklepu czy na śmietnik z domu wyjść. Jak zaczną kupować te dopalacze, to będzie jeszcze gorzej - mówi nam pani Maria, mieszkanka osiedla Gwarków. Nic dziwnego więc, że mieszkańcy wystosowali już apel do prezydenta miasta Mariana Janeckiego z żądaniem zamknięcia kontrowersyjnego sklepu.

Urzędnicy niewiele mogą jednak zrobić. - Firma, która uruchomiła ten sklep, nie musiała starać się o uzyskania od gminy koncesji lub zezwolenia. Nie mamy więc podstawy prawnej, by wpłynąć na firmę. Gdybyśmy to zrobili, złamalibyśmy ustawę o swobodzie działalności gospodarczej - tłumaczy Katarzyna Wołczańska, rzeczniczka urzędu miasta.

Sklepy oferujące klientom dopalacze powstają w Polsce w ostatnich miesiącach jak grzyby po deszczu. Podobne "fun-shopy" - bo taką nazwę noszą one najczęściej - pojawiły się już w sąsiednim Rybniku, Wodzisławiu i Raciborzu.
∨ Czytaj dalej
Podstawą ich działalności jest luka w przepisach, bo choć w kraju obowiązuje zakaz sprzedaży środków odurzających - produkty dostępne w sklepach z dopalaczami mimo że mają właśnie takie działanie, są sprzedawane jako "środki kolekcjonerskie". Oznacza to, że kupujący powinien je schować do szuflady, a nie zażywać.

O tym, że młodzi ludzie zamiast zbierać dopalacze - zażywają je - zdaniem mieszkańców świadczy fakt, że od momentu uruchomienia sklepu z tymi specyfikami, na osiedlu doszło do wielu aktów wandalizmu i dewastacji.

- Do końca września wyrządzono szkody na ponad 12 tysięcy złotych - ocenia Sławomir Mianowski, członek zarządu osiedla i członek Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Nowa. - Na naszym osiedlu są tylko bary, a od października funkcjonuje jeszcze ten sklep, do którego ustawiają się długie kolejki chcących poprawić sobie humor młodych ludzi. Młodym ludziom brakuje jednego klubu osiedlowego, gdzie mogliby się spotkać, porozmawiać - dodaje.

Alternatywę dla spędzania czasu na klatkach schodowych proponuję młodzieży Zbigniew Supernak, członek zarządu osiedla. Rozdaje im za darmo bilety na basen, lodowisko i siłownię.

- Spotykam się z tymi młodymi ludźmi i rozmawiam, przekonuję że mogą inaczej spędzić czas - mówi społecznik. Pan Zbigniew prowadzi też zajęcia z fotografii, a w kwietniu zorganizował cieszący się dużym zainteresowaniem młodzieży turniej komputerowy. - Istnienie sklepu z dopalaczami psuje całą pracę, jaką wykonuję, bo coraz młodsze dzieciaki sięgają po te substancje. Nie możemy pozwolić na to, żeby tak łatwo mogli je kupić - podkreśla Zbigniew Supernak. On także podpisał się pod listem otwartym do władz miasta z żądaniem likwidacji jastrzębskiego sklepu z dopalaczami.

Szanse na spełnienie tej prośby są jednak niewielkie, bo według prawa, sklepy tego typu działają legalnie. - Można kupić w nich substancje, które nie są zabronione w świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Ludzie którzy zaopatrują się w takich punktach, jeżeli zażywają zakupione w nich specyfiki, robią to na własną odpowiedzialność - mówi sierżant Inez Biernacka, rzeczniczka jastrzębskiej policji. - Zawsze jeżeli mamy podejrzenie o popełnionym przestępstwie lub wykroczeniu, podejmujemy działania w celu ich zwalczania. Póki co niepokojące sygnały dotyczące sklepu docierają do nas jedynie z mediów. Sygnały te zostały sprawdzone i nie potwierdziły się - dodaje. Szef sklepu nie chciał komentować zarzutów mieszkańców.




Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (0)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

  • Peugeot 2.0 diesel 2011r. Peugeot 2.0 diesel 2011r.
    98900.00 zł
    Światła przeciwmgielne z funkcją statycznego doświetlania zakrętów, Wspomaganie układu kierowniczego - progresywn
  • Peugeot 407 2.0 diesel 2008r. Peugeot 407 2.0 diesel 2008r.
    35900.00 zł
    BEZPIECZEŃSTWO : - Poduszka powietrzna kierowcy - Poduszka powietrzna pasażera - Boczne Poduszki powietrzne - Ku

Ogłoszenia pracodawców

  • Hostessa Rybnik,Wodzisław,Racibórz,Żory,Jastrzębie
    Agencja Metropolis zatrudni Hostessy/Promotorów na terenie Rybnika.Wymagania:książeczka sanepidowska,dyspozycyjność,uczciwość.CV proszę przesłać na poda...
  • Elektryk Sosnowiec
    Zatrudnię elektryków z doświadczeniem przy układaniu bednarki,odgromienia na płaskich dachach. Układaniu wlz w wykopach.
  • kasjer-sprzedawca Gliwice-Łabędy
    Poszukuję do pracy w sklepie ogólno-spożywczym, miłej, dyspozycyjnej uczciwej osoby. Gwarantuję pracę w miłym i zgranym zespole. Praca w systemie 3 zmia...