18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

21 dni w roku choruje pracownik w naszym regionie

Sławomir CichyZaktualizowano 
Fot. Polska Dziennik Zachodni
Antybiotyk, syrop, lek przeciwgorączkowy i głowa, którą najlepiej odstawić na półkę, bo boli, że trudno wytrzymać - to niejedyne cechy wspólne wielu chorób. Teraz do tej listy trzeba dopisać... inspektora ZUS, który sprawdzi, czy chory aby nie symuluje, wyłudzając zasiłek.

A jest co sprawdzać, bo w województwie śląskim mieszkają najbardziej chorowici pracownicy w Polsce! Statystycznie, każda z osób czynnych zawodowo, choruje u nas 21 dni w roku. To niemal dodatkowy miesiąc poza urlopem! Dla porównania w Podlaskiem chorują o połowę mniej. W skali kraju padł w 2009 r. kolejny rekord liczby dni absencyjnych w pracy. Przekroczona została bariera 200 milionów.

- Z naszych najnowszych danych wynika, że co dziesiąte zwolnienie jest nieuzasadnione. Pracownik traktuje L4 jako przedłużenie urlopu albo dodatkowe dni wolne, choć jest zdolny do pracy - mówi rzecznik ZUS, Przemysław Przybylski.

Po ostatniej kontroli, która objęła 154,1 tys. zwolnień lekarskich w pierwszym półroczu br., ZUS obniżył lub cofnął wypłatę zasiłków chorobowych na kwotę 76,05 mln zł.

Ale ZUS kontroluje tylko długotrwałe zwolnienia. Tymczasem najczęściej wypisywane jest L4 do 7 dni, za które płaci pracodawca. Ile z nich jest symulowanych - nie wiadomo.

Portal praca.pl przeprowadził ankietę, z której wynika, że co drugi polski pracownik korzysta z "lewego" zwolnienia lekarskiego (lub nie widzi nic złego w takim korzystaniu). Zaledwie więc połowa ankietowanych zdecydowanie zadeklarowała, że jest to oszustwo i nie wolno tego robić. To oznacza, że w naszym regionie ponad 700 tys. osób mogło skorzystać z L4, choć nie miało takiego prawa. Co gorsza, lekarze, którzy z premedytacją dają zdrowym zwolnienia, nie muszą martwić się o konsekwencje. W ubiegłym roku zaledwie 8 lekarzy w kraju zostało za to ukaranych. Stracili... prawo wypisywania L4.

Chorujemy dużo i drogo

Ponad 30 proc. zwolnień lekarskich motywowana jest chorobami układu oddechowego. Następne w kolejności są wypadki i otarcia (12 proc.). Ciąża, poród i połóg to przeciwwskazania do pracy dla 8,6 proc. Najmniej dokuczają nam choroby skóry - tylko 1,3 proc.

W 2009 roku codziennie na zwolnieniu lekarskim przebywała armia 600 tys. osób.

Polacy biją rekordy długich, wielomiesięcznych zwolnień. Za miliony dni na zwolnieniach pracodawcy i ZUS wypłacili w 2009 r. w sumie niemal 10 mld zł.

Pracodawca może sprawdzić, czy w trakcie zwolnienia pracownik się leczy i czy L4 zostało wydane zgodnie z faktycznym stanem zdrowia pracownika. Jeśli nie, ma prawo wyrzucić symulanta dyscyplinarnie z pracy.

L4 to sprawa etyki lekarzy

Rozmowa z Małgorzatą Doros ze śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia

Czy NFZ ma jakieś narzędzia kontrolne, dzięki którym może zdyscyplinować lekarzy, żeby nie wypisywali bezzasadnych zwolnień?

Fundusz sprawdza wyłącznie dokumentację medyczną z wizyty pacjenta u lekarza. Jeśli nie zawiera ona uchybień i jest kompletna, nie mamy powodu, żeby za usługę nie zapłacić.

Można więc założyć, że płacicie także za fikcję, czyli wypisanie L4 zdrowemu człowiekowi, bo chce sobie np. przedłużyć urlop albo "jest wczorajszy" i nie nadaje się do pracy?

Tego nie jestem w stanie potwierdzić. Jak zaznaczyłam, NFZ nie prowadzi kontroli stanu zdrowia pacjentów po zaordynowaniu sposobu leczenia przez lekarzy.

Zarówno ZUS, jak i specjalistyczne agencje prowadzące badania rynku pracy, mówią jednym głosem. Istnieje szara sfera nieuprawnionych zwolnień lekarskich.

Niestety. Ale o tym, czy istnieje, czy nie, decyduje etyka lekarza, a więc pytania należy zadać w tej sprawie izbie lekarskiej. My pracujemy na dokumentach. Jeśli są w porządku, wypłacamy kontrakt.

Ile NFZ płaci lekarzowi za standardową wizytę pacjenta?

U specjalisty średnio 35 zł. Lekarze pierwszego kontaktu otrzymują roczny ryczałt. Na jednego pacjenta przypada ok. 96 zł i trudno to przeliczać na wizyty.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3