Jan Miodek "Nie zasypiać gruszek w popiele"

Pan Jan C. z Katowic przeczytał w jednej z gazet: „Działacze nie zasypiali gruszek w popiele” i przysłał mi ten fragment, upominając się o zamianę w nim formy zasypiali na logiczniejszą – jego zdaniem ...

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Pan Jan C. z Katowic przeczytał w jednej z gazet: „Działacze nie zasypiali gruszek w popiele” i przysłał mi ten fragment, upominając się o zamianę w nim formy zasypiali na logiczniejszą – jego zdaniem – postać zasypywali (logiczniejszą, bo popiół kojarzy się przecież z sypaniem, a nie ze spaniem).

Tymczasem w zacytowanym zdaniu niczego nie trzeba poprawiać! Metaforycznym odpowiednikiem konstrukcji typu nie zwlekać, nie zaniedbywać spraw niecierpiących zwłoki jest właśnie frazeologizm nie zasypiać gruszek w popiele („Nie trzeba tu w popiele zasypiać tych gruszek. Sprawa nie cierpi zwłoki” – pisał Wojciech Bogusławski w „Krakowiakach i Góralach” wystawionych l marca 1794 roku w przeddzień insurekcji kościuszkowskiej).
Dowiadujemy się z niego, że kiedyś gruszki pieczono (suszono) w popiele, a ponieważ w tym czasie – czekając po ciężkiej pracy na gruszkowe danie – można było zasnąć, powstał związek wyrazowy nie zasypiać gruszek w popiele.
∨ Czytaj dalej

Jego znaczeniowa motywacja nie byłaby dzisiaj tak zatarta, gdyby utrzymały się w komunikacyjnym obiegu popularne kiedyś przysłowia: nie zaśpi gruszek w popiele, kto rano bywa w kościele oraz diabeł zje i niedopieczoną gruszkę.

Bo w ogóle gruszka była ośrodkiem wielu wyrażeń i zwrotów. I tak np. konstrukcja nie wszystkim gruszki, drugim jabłka sugeruje, że gruszki były wyżej cenione od jabłek, inne zaś przysłowia podpowiadają sposoby sprawdzenia dojrzałości owoców: gdy nie padną trzęsione, nie trzeba rwać gruszek; gdy osy obsiędą gruszkę, pewnie dojrzała już i słodka; najsłodsze gruszki spadają same dla niedźwiedzi.

Do strącania owoców najpełniej nawiązywał zwrot uderzyć w wierzch gruszki, oznaczający tyle co „trafić w cel, w sedno”. Frywolny charakter miała fraza po gruszce się napić, a po jabłku miłą obłapić. A że gruszki są ciężko strawne, mamy do dziś funkcjonującą rymowankę od gruszek boli brzuszek.

W porównaniach natomiast pojawiały się owoce dzikiej gruszy – ulęgałki, gniłki, zgniłki: miękki jak gniłka; ożenił się ulęgałka, pojął sobie zgniłkę.
Oczywiście, ciągle bardzo popularne są konstrukcje gruszki na wierzbie (zwłaszcza w połączeniu z czasownikiem obiecywać) – synonim czegoś nierealnego, niemożliwego, ni z gruszki, ni z pietruszki – „głupio, bez sensu” czy za czapkę gruszek (wymiennie z za czapkę śliwek) – „niemal za darmo”. Grusza stała się też ogólnym symbolem wsi, stąd – popularne wczasy pod gruszą, a wiejska, rosnąca samotnie w polu grusza określana jest jako Maćkowa albo Stankowa.

Niech obraz gruszy i gruszki w polszczyźnie dopełnią takie jeszcze konstrukcje, coraz rzadziej już używane, jak włożył Bóg duszę w gruszę – „o człowieku nieporadnym, niezdarze”; jedną duszą, choć pod gruszą; kochaj jak duszę, a trzęś jak gruszę; na gruszy diabeł najprędzej dobierze się do duszy; objawiła się fajka na gruszy – „o sensacji, która wzbudza nagłe zainteresowanie, szczególnie wśród dzieci”; wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę czy wlazł na gruszkę, kopał rzepę, o, jaka piękna cebula.

redakcja@dz.com.pl
źródło: Dziennik Zachodni

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię