Szpital MSWiA chce przejąć Szpital im. Jędrzeja Śniadeckiego w Janowie

  • autor: Aleksandra Ślifirska
  • źródło: Dziennik Zachodni
  • 2005-01-24, Aktualizacja: 2005-01-24 08:57

Szpital MSWiA ku zadowoleniu pacjentów przejął już zlikwidowaną poradnię przy ul. Dębowej. Czyżby przyszła pora na Janów? Na razie to tylko pomysł, ale...

Szpital MSWiA ku zadowoleniu pacjentów przejął już zlikwidowaną poradnię przy ul. Dębowej. Czyżby przyszła pora na Janów? Na razie to tylko pomysł, ale... – To jedyny szpital w dzielnicy, z tradycjami, do którego przyzwyczaiło się wielu pacjentów. Nie może zniknąć, dlatego chętnie go przejmę przy dobrej woli miasta – mówi Henryk Szczerba, dyrektor Szpitala MSWiA w Katowicach.


W opinii wielu oferta Szczerby to krok dla odważnych, ale dyrektor traktuje to jako dobry biznes i troskę o pacjentów. Już raz się udało i to skutecznie. Dwa tygodnie temu ponownie otwarto przychodnię na Dębowej, o przywrócenie której bezskutecznie walczyli z miastem jej pacjenci. Być może i tym razem wszystko znajdzie szczęśliwy finał.
Zadłużenie szpitala w Janowie, wynikające głównie z realizacji Ustawy 203, a co za tym idzie wypłacania podwyżek pielęgniarkom i położnym, wynosi 18 mln zł. – Ale to nie tylko ustawa, ale prywatyzacja niektórych oddziałów, chociażby laryngologii. Placówki sprywatyzowały się, a długi zostawiły szpitalowi – tłumaczy Barbara Iwanicka-Newrzella, ordynator oddziału dla przewlekle chorych. Doktor Iwanicka-Newrzella do propozycji Szpitala MSWiA odnosi się pozytywnie. – Wszystko zależy jednak od tego czy zainteresowany zachowałby dotychczasowy kształt szpitala – mówi.

Szpital dysponuje obecnie trzema oddziałami: internistycznym, na którym przebywa obecnie 30 pacjentów, oddział dla przewlekle chorych z taką samą liczbą pacjentów i Zakład Opiekuńczo-Leczniczy z 33 łóżkami. – Ten ostatni jest zmodernizowany i wyremontowany zgodnie ze standardami europejskimi, reszta kwalifikuje się do remontu – informuje Andrzej Porombka, dyrektor szpitala. Proces likwidacyjny zdaniem dyrektora może przeciągnąć się do roku 2006. Wynika to z wielu procedur. Wieścią o ewentualnym przejęciu placówki przez MSWiA dyrekcja jest zdziwiona, ale nie mówi „nie”.

– Szpital istnieje tu od lat 50. Zachowanie go w dawnym kształcie byłoby korzystne dla pacjentów – mówi dyrektor. – Trzeba się jednak zastanowić, czy przejmowanie kolejnych placówek likwidowanych przez miasto nie stworzy monopolu MSWiA na katowicką służbę zdrowia.

Biuro Prasowe Urzędu Miasta podkreśla, że wszystko rozstrzygnie się drogą negocjacji, a najważniejsze jest zdrowie pacjentów. – Wypowiemy się jednak na ten temat w momencie, kiedy będziemy mieć przed sobą konkretną ofertę – mówi dyplomatycznie Józef Kocurek, wiceprezydent miasta. Najbardziej nurtujące pytanie to pytanie o długi. Zdaniem Szczerby dług szpitala w Janowie musi pokryć miasto. Władze tak do końca nie są o tym przekonane. – Niewykluczone, że część zadłużenia musiałby pokryć nowy właściciel – mówi Kocurek.

Procedury procedurami, ale pacjenci czekają. – Leczą się tu starsi ludzie z Janowa, Nikiszowca i Szopienic. To tutejsi lekarze uratowali mi życie. Nie wyobrażam sobie likwidacji i przeniesienia nas do szpitala w Murckach – mówi Helena Marek, jedna z pacjentek janowskiego szpitala.

Sonda

Jaki jest największy grzech PKP?

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij