Wybierz region

Wybierz miasto

    Prostowanie wieżowców

    Autor: Marta Żabińska

    2006-04-07, Aktualizacja: 2006-04-06 11:46 źródło: Dziennik Zachodni

    Prostowanie wieżowców na os. Witosa to największa tego typu akcja na terenie miasta. Na razie z 14 pochylonych budynków do pionu przywrócono dwa. Właśnie dobiegają końca prace w kolejnej, jednej z najbardziej krzywych ...

    Prostowanie wieżowców na os. Witosa to największa tego typu akcja na terenie miasta. Na razie z 14 pochylonych budynków do pionu przywrócono dwa. Właśnie dobiegają końca prace w kolejnej, jednej z najbardziej krzywych klatek.

    Budynek przy ul. Witosa 38b chylił się ku autostradzie. By "odzyskał równowagę", trzeba było jeden jego bok podnieść nawet o 40 cm w górę (odchylenie o 24 promile). Inne budynki na Witosa mają odchylenie od 16 do 25 promili.

    Mieszkańcy obserwują na pozór drobne zmiany. - Wreszcie mogę nalać więcej zupy na talerz - śmieje się jeden z nich. - Na razie chodzę po domu jak pijana - przyznaje Katarzyna Mania. - Do pionu też się trzeba przyzwyczaić - podsumowuje jej sąsiad.

    21 lat temu pierwszą lokatorką tego domu była Halina Rzepa. - Jest dużo lepiej. Drzwi i okna same się nie zamykają - mówi. Jednak powrót do pionu nie dla wszystkich oznacza ułatwienia. Zofia Bularz remont robiła w już pochylonym bloku. - Wraz z prostowaniem budynku musimy też prostować okna, szafy. Na szczęście spółdzielnia obiecała pomoc - mówi Bularz. - Zmiany powstały nie z winy mieszkańców. Wykonawca ma się więc zająć również drobniejszymi poprawkami w domach lokatorów - zapewnia Jerzy Karge, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Załęska Hałda", administratora budynków.

    Wykonawcą skomplikowanych robót jest firma MPL Katowice, która stosuje specjalną technologię. - Najpierw spinamy ściany budynku stalowymi opaskami. Następnie wycinamy otwory, aby w nie wprowadzić tzw. siłowniki. Te łączy się przewodami, aż w końcu pompa podaje do nich olej hydrauliczny pod ciśnieniem - tłumaczy Edward Piekarczyk z firmy MPL Katowice. Na pierwsze chwile podnoszenia część mieszkańców opuściła dom, choć, jak twierdzi Piekarczyk, nie jest to konieczne. - Ten proces jest praktycznie nieodczuwalny - uważa Piekarczyk. Przez trzy dni nierównomiernie podnoszono budynek aż osiągnął pożądany poziom. Na ten czas mieszkańcy nie mogli korzystać z gazu, w 9-piętrowym bloku nie działała też winda. Na koniec powstałe spore szczeliny w piwnicy budynku zalano betonem, wyrównano posadzkę, schody, pozostały tylko roboty wykończeniowe. Do dwóch kolejnych klatek tego wieżowca wykonawca wróci po świętach.

    W ciągu czterech lat od kiedy trwają roboty, udało się wyprostować jedynie dwa bloki. Do końca tego roku tym skomplikowanym zabiegom ma zostać poddane całe osiedle, czyli jeszcze 11 wieżowców. Czy to możliwe? Od 2002 roku prace ślimaczyły się z powodu postępowań sądowych. Spółdzielnia procesowała się z Katowickim Holdingiem Węglowym, by ten sfinansował prace rektyfikacyjne, ponieważ pochylenie jest skutkiem szkód górniczych. W końcu sąd po licznych postępowaniach (osobne na każdy budynek) uznał roszczenia spółdzielni za zasadne. Dopiero w lutym tego roku przystąpiono do intensywnych prac.

    W KHW optymizm jest jednak umiarkowany. - Środki na ten cel pochodzą oczywiście z budżetu państwa, a to jest poważne przedsięwzięcie. Dotacje przesyłane są sukcesywnie, zgodnie z postępem prac. Pieniędzy może jednak zabraknąć. W drugiej połowie roku będziemy się starać o dofinansowanie - mówi Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW. - Możliwe, że trzy budynki będą prostowane w przyszłym roku - zakłada Karge. Wykonawca zapewnia, że zdąży. - Równolegle prowadzimy prace przygotowawcze w innych budynkach na osiedlu - informuje Piekarczyk.

    Konieczność rektyfikacji budynków to konsekwencja wpływu szkód górniczych. KWK "Wujek" zajmuje się takim prostowaniem co rok, jednak nie na tak wielką skalę. - W tym roku planujemy prostowanie dwóch domków jednorodzinnych - mówi inż. Wacław Brach z kopalni "Wujek". Większym przedsięwzięciem może być prostowanie wieżowców przy ul. Brynowskiej, jednak ta sprawa nie jest jeszcze przesądzona. - Ich przechylenie nie zagraża bezpieczeństwu mieszkańców, wynosi poniżej 20 promili - informuje Brach.

    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)