Wybierz region

Wybierz miasto

    Pluskwy do podsłuchów w katowickiej siedzibie RIG

    Autor: Witold Pustułka

    2007-12-07, Aktualizacja: 2007-12-06 16:37 źródło: Dziennik Zachodni

    Ekipy remontujące siedzibę Regionalnej Izby Gospodarczej przy ulicy Opolskiej w Katowicach znalazły w drzwiach i pod starą boazerią cały talerz pluskiew, mininadajników służących do podsłuchiwania.

    Ekipy remontujące siedzibę Regionalnej Izby Gospodarczej przy ulicy Opolskiej w Katowicach znalazły w drzwiach i pod starą boazerią cały talerz pluskiew, mininadajników służących do podsłuchiwania. W ścianach odkryto natomiast grube kable, prowadzące kiedyś do centralki podsłuchowej.

    - Odnawialiśmy niedawno drzwi - mówi Rafał Wierzbicki, pracownik RIG. - Niemal na każdych z nich, pod blachami nabitymi od wewnątrz pomieszczeń, ukryte były pluskwy.

    Wcześniej przy remoncie w ścianach odkryto gruby kabel; prawdopodobnie poprowadzony był do pokoiku, w którym mieściła się centrala pozwalająca na podsłuchiwanie rozmów w całym budynku. Pracownicy RIG, dla świętego spokoju, przecięli fragmenty kabla, ale pozostawili go w ścianach.

    - Nie mamy wątpliwości, że to znalezisko jest już dzisiaj prawie historyczne - mówi Tadeusz Donocik, prezes RIG. - W tym budynku mieścił się bowiem Konsulat Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz cenzura.

    Konsulat NRD mieścił się w Katowicach przy ulicy Liebknechta (obecna Opolska) do końca 1989 roku. Dzisiaj już jest wiadomo, że była to jedna z najbardziej aktywnych w Europie Środkowej placówek tajnej policji politycznej NRD - osławionego Stasi. Grupa ta miała w naszym regionie dużą agenturę; szczególnie była ona aktywna w 1980 i 81 roku, kiedy każdego dnia wysyłała do swojej berlińskiej centrali tasiemcowe meldunki na temat nastrojów politycznych i społecznych na Górnym Śląsku.

    - To "znalezisko" nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Śląsk był bowiem pod szczególnym nadzorem enerdowskich służb specjalnych - mówi Jadwiga Chmielowska, która we współpracy z Instytutem Gaucka oraz IPN-em realizuje program badawczy na temat działalności Stasi w Polsce. - W Katowicach, zarówno pod przykrywką konsulatu, jak i Ośrodka Kultury Niemieckiej, w najlepsze funkcjonowali tajni agenci NRD.

    Podsłuchy znaleziono jednak nie tylko na piętrach, gdzie pracowali wschodniemieccy dyplomaci, ale także tam, gdzie do 1989 roku mieściła się cenzura, czyli specjalny urząd centralny z czasów PRL, który przed drukiem kontrolował treść wszystkich ukazujących się gazet (nawet sportowych), pod kątem ich prawomyślności i niegodzenia "w wartości socjalistycznego państwa".

    - Nie mam na ten temat żadnej szczegółowej wiedzy, ale pluskwy znalezione w naszym budynku różniły się od siebie; nie jest więc wykluczone, że Polacy w tym budynków podsłuchiwali Niemców, a Niemcy Polaków - mówi prezes Donocik.

    Co ciekawe, od 1990 roku budynek przy ulicy Opolskiej 15 (przed wojną siedziba biskupów śląskich), był pierwszą siedzibą spadkobierczyni PZPR - Socjaldemokracji RP. Częstym gościem w tym okresie był tam późniejszy prezydent RP - Aleksander Kwaśniewski. Nie jest więc wykluczone, że urządzenia podsłuchowe w okazałej willi działały jeszcze do początku lat 90.

    W 1997 roku samorząd Katowic gmach przekazał Regionalnej Izbie Gopodarczej.







    Placówki dyplomatyczne




    W czasach realnego socjalizmu na Śląsku były trzy placówki dyplomatyczne państw komunistycznych.

    Wspomniany konsulat NRD, Konsulat Generalny Czechosłowacji oraz przedstawicielstwo handlowe ZSRR, mieszące się w willi u zbiegu ulic Lompy i Powstańców w Katowicach, czyli tam, gdzie teraz jest siedziba delegatury Najwyższej Izby Kontroli. Jeden z byłych pracowników Urzędu Ochrony Państwa, dzisiaj już emeryt, powiedział nam, że w radzieckiej placówce w Katowicach, zaraz po opuszczeniu jej przez sowieckich "handlowców", zjawili się pracownicy UOP. Zastali tam jednak zdewastowane pomieszczenia. Prawdopodobnie więc służby specjalne ZSRR działały bardziej profesjonalnie niż Stasi i nie były tak zaskoczone zmianami ustrojowymi jak funkcjonariusze NRD. Po prostu zdążyły posprzątać "pamiątki" po swoim pobycie w tym gmachu.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)