Wybierz region

Wybierz miasto

    GKS Katowice - Stoczniowiec Gdańsk 4:2

    Autor: STANISŁAW BARTOSIK

    2001-02-24, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Dziennik Zachodni

    W play offach nie liczą się rozmiary i styl zwycięstwa, ale sam fakt pokonania rywala. Stąd trudno mieć pretensje do hokeistów GKS-u Katowice, że prowadząc po 11 minutach 3:0, przez resztę spotkania pilnowali wyniku.

    W play offach nie liczą się rozmiary i styl zwycięstwa, ale sam fakt pokonania rywala. Stąd trudno mieć pretensje do hokeistów GKS-u Katowice, że prowadząc po 11 minutach 3:0, przez resztę spotkania pilnowali wyniku.

    Już pierwsze okresy gry w przewadze gospodarze wykorzystali w stu procentach. Najpierw gdy na lodzie mieli o dwóch zawodników więcej strzałem spod linii niebieskiej gdańskiego golkipera pokonał Marek Szymański. W 39 sekund później, podczas gry 5 na 4, Jurij Ciukh dobił strzał Marcina Słodczyka i było 2:0. Gdy jeszcze w chwilę później podanie zza bramki Janusza Hajnosa na kolejnego gola zamienił uderzeniem w okienko Marek Koszowski zdawało się, że jedyną kwestią są już tylko rozmiary zwycięstwa gospodarzy.

    - Tak skuteczna gra to bez wątpienia efekt wniosków wyciągniętych z porażki w Gdańsku - mówił po meczu bramkarz GKS-u Marek Batkiewicz. - Prowadzenie 3:0 spowodowało w późniejszej fazie gry zmianę naszej taktyki i nie ukrywam, że miałem co robić.

    Po stracie trzeciego gola o czas poprosił trener gości, Mieczysław Nahunko i osiągnął, to co chciał. Gdańszczanie uspokoili grę i zdobyli nawet gola w momencie, gdy po raz kolejny grali w osłabieniu. Roman Skutchan znalazł wówczas pod bramką Mariusza Justkę, który przy całkowitej bierności defensorów GKS-u pokonał Batkiewicza.

    W drugiej odsłonie gospodarze bardziej myśleli o obronie własnej bramki niż o atakowaniu, ale nie przeszkodziło im to w podwyższeniu rezultatu. W roli jokera wystąpił tym razem Andriej Dołgow, który dopiero w 39 minucie wyjechał na lód. I mając pierwszy kontakt z krążkiem zamienił od razu podanie Marka Trybusia na bramkę.

    W ostatnich 20 minutach, mimo wielu dogodnych sytuacji gospodarze nie potrafili już podwyższyć rezultatu. - Chcą wjechać z krążkiem do siatki, a to jak widać się nie opłaca - komentował zmarnowane przez Tkacza, Sarnika i Wołkowicza sytuacje ,sam na sam" prezes katowiczan Tadeusz Burzyński.

    To co nie udało się GKS-owi powiodło się natomiast gościom, którzy za sprawą Skutchana zmniejszyli rozmiary porażki. Na więcej nie było ich tym razem stać. - W końcówce zabrakło nam trochę szczęścia - komentował przebieg ostatnich minut kapitan Stoczniowca Mariusz Justka. - Spore straty z pierwszych minut okazały się nie do odrobienia. Wierzę jednak, że w niedzielę nie zakończy się jeszcze nasza rywalizacja z GKS-em...

    * GKS Katowice - Stoczniowiec Gdańsk 4:2 (3:1, 1:0, 0:1). Bramki: dla GKS - Szymański (8), Ciukh (9), Koszowski (11), Dołgow (39); dla Stoczniowca - Justka (20), Skutchan (59). Kary: GKS - 22 w tym 10 minut za niesportowe zachowanie Pavel Mareczek; Stoczniowiec - 18 minut. Widzów 800. Stan rywalizacji play off 2:1 dla GKS.
    GKS: Batkiewicz - Strzempek, Mareczek, Hajnos, Koszowski, Podlipni - Szymański, Niedźwiedź, Sarnik, Tkacz, Wołkowicz - Bułka, Korczak, Ciukh, Słodczyk, Furo - Jóźwik, Trybuś, Grobarczyk - Dołgow.

    Jan Novotny
    (trener GKS-u):
    - Gdy prowadzi się w meczu play off 4:1 nie warto atakować i marnować sił. W niedzielę czeka nas trudny mecz w Gdańsku i przypomniałem o tym zawodnikom, gdy w połowie trzeciej tercji wziąłem czas. Wierzę, że na tym rywalizacja ze Stoczniowcem się zakończy. Mamy liczniejszą kadrę niż rywal i to przemawia na naszą korzyść.

    Mieczysław Nahunko
    (trener Stoczniowca):
    - Pierwsze minuty ustawiły ten mecz. Mieliśmy zagrać ostrożnie i bez niepotrzebnych fauli, a było sporo nerwowości i kar. Katowiczanie zagrali o niebo lepiej niż w Gdańsku i pokazali, że dysponują większą siłą ognia od nas. Nie oznacza to jednak, że pasujemy. Gramy dalej...

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)